W ten weekend kibice w Anglii najbardziej emocjonowali się 3. rundą Pucharu Anglii - poprzednia kolejka ligowa była rozgrywana w tygodniu. Na boiska wrócili piłkarze we Włoszech i Hiszpanii i rozegrali pierwszą kolejkę rundy wiosennej.
+Czytaj dalej
Sevilla zdołała wywalczyć trzy punkty w meczu, przez którego większą część ładniej i lepiej grali goście. Zwycięstwo zawdzięczała nieskuteczności piłkarzy Garrido, dobrej grze środkowych pomocników i temu, że w zespole gości był tylko jeden Cazorla. Gospodarze nie dali się wyprzedzić Atletico, goście nie wykorzystali szansy na zbliżenie się do Valencii.
+Czytaj dalej
Kibice Realu oglądali na swoim stadionie świetny mecz i chyba tylko oni nie żałują drużyny gości, która zagrała ofensywnie, pięknie, ale nie poradziła sobie z Cristiano Ronaldo. Villarreal raczej nie stracił koncentracji - chyba po prostu jego piłkarze opadli z sił. Wygląda na to, że Real może przegrać z Barceloną 0:5, ale i tak jest sporo lepszy od kolejnej w tabeli drużyny. Przede wszystkim znakomicie wykorzystuje błędy i momenty zawahania przeciwników.
+Czytaj dalej
To był miód na serca wszystkich kibiców prowincjonalnego, ale wielkiego zespołu z Castello. Villarreal wygrał tylko 1:0, i to dzięki odgwizdaniu spalonego, którego nie było, ale pokazał piękną grę i duże możliwości w ofensywie. Sevilla zaczęła grać dopiero po przerwie i nadal nie daje swoim kibicom nadziei na coś więcej niż 5. miejsce na zakończenie sezonu.
+Czytaj dalej
Tym meczem Villarreal udowodnił, że będzie się liczył w walce o… trzecie miejsce. Przez długi czas radził sobie z Barceloną w defensywie i ofensywie, ale nawet przy maksymalnym wykorzystaniu potencjału drużyny, było to za mało na obrońców tytułu na Camp Nou. Na Real też pewnie nie starczy. Do ogrania przez drużynę Garrido są za to: Valencia, Sevilla, Atletico.
+Czytaj dalej