Ten kto spodziewał się po tym meczu kreatywności, futbolu ofensywnego i wielu bramek, bardzo się zawiódł. Derby stolicy Andaluzji zawiodły też po prostu poziomem piłkarskim. Było dużo walki, biegania, fauli, ale ładnych zagrań - niewiele. Remis nie przynosi chwały żadnemu z zespołów, ale też nie jest dla nich zły. Szczególnie dla gości, których trener Manolo Jimenez nastawił defensywnie.
Tego lata suma transferów na hiszpańskim rynku była wyjątkowo niska. W sumie za wzmocnienia kluby Primera Division zapłaciły około 250 milionów euro, z czego na transfery Barcelony przypadło 90 milionów. W porównaniu z niemal 500 milionami wydanymi przed rokiem jest to mała :) kwotą. Przegrany w ostatnim wyścigu o mistrzostwo wzmocnił się zdecydowanie najbardziej, ściągając siedmiu graczy, przede wszystkim defensywnych.