W sobotę była strasznie, na szczęście teraz wszystko wskazuje na to, że Fabrice Muamba przetrwał zawał serca na boisku. To zdarzenie na pewno zmieni życie tego młodego piłkarza - trudno się spodziewać by jeszcze wrócił do gry. Tak czy inaczej, niemal wszystko co wydarzyło się w weekend wokół wypadku w meczu Tottenham - Bolton podnosi na duchu, polepsza atmosferę wokół Premier League, popsutą ostatnio zarzutami rasizmu.
+Czytaj dalej

Na najbliższy weekend w planie warto mieć przede wszystkim obejrzenie niedzielnych derbów Mediolanu. Poza tym najciekawsze mecze odbędą się we wznawiającej rozgrywki Ligue 1: OM - Lille i Montpellier - Lyon. W Anglii Chelsea zagra u siebie z Sunderlandem a Newcastle z QPR. Primera Division ma do zaoferowania przede wszystkim mecz Barcelona - Betis, a także Atletico - Villarreal (którego niestety nie będzie w Canal+).
+Czytaj dalej

Sevilla zdołała wywalczyć trzy punkty w meczu, przez którego większą część ładniej i lepiej grali goście. Zwycięstwo zawdzięczała nieskuteczności piłkarzy Garrido, dobrej grze środkowych pomocników i temu, że w zespole gości był tylko jeden Cazorla. Gospodarze nie dali się wyprzedzić Atletico, goście nie wykorzystali szansy na zbliżenie się do Valencii.
+Czytaj dalej

W końcu ktoś zdołał zatrzymać Barcelonę - i to grając na podobnym poziomie, przynajmniej w drugiej połowie. Sevilla była poukładana, dynamiczna i na dodatek miała dużo szczęścia. Goście dwa razy trafiali w poprzeczkę i wykorzystali tylko jedną sytuację bramkową. Najlepiej grał nowy środkowy pomocnik z Andaluzji - Medel.
+Czytaj dalej

To był miód na serca wszystkich kibiców prowincjonalnego, ale wielkiego zespołu z Castello. Villarreal wygrał tylko 1:0, i to dzięki odgwizdaniu spalonego, którego nie było, ale pokazał piękną grę i duże możliwości w ofensywie. Sevilla zaczęła grać dopiero po przerwie i nadal nie daje swoim kibicom nadziei na coś więcej niż 5. miejsce na zakończenie sezonu.
+Czytaj dalej