“Quedan siete jornadas” - tak odpowiadali kibice pytani przez “Markę” o to, czy wynik tego meczu rozstrzygnie o mistrzostwie. Sam wynik może niczego nie przesądził, ale różnica w pewności siebie i klasie zespołów była wielka. Gole Messiego i Pedrito przerwały serię 15 ligowych wygranych u siebie Realu i sprawiły, że jego kibice opuszczali stadion kwadrans przed końcem.
+Czytaj dalej
Podczas gdy oczy większości europejskich kibiców były zwrócone na bardzo ciekawie zapowiadające się mecze Manchester City - Everton czy Barcelona - Osasuna, niemal groteskowe wiadomości przyszły z Paisley w Renfrewshire w Szkocji. Celtic, który próbował utrzymać przy życiu nadzieję na mistrzostwo, przegrał z St. Mirren… 0:4.
+Czytaj dalej
Goście nie poddali się i polegli - mimo wszystko w dobrym stylu. Już od początku było wiadomo, że bez jedynych dwóch wartościowych środkowych obrońców czeka ich bardzo ciężkie zadanie. Dwie pierwsze bramki stracili ze stojącej piłki, a gdy skoncentrowali się na odrabianiu strat - dostali kolejne. Świetny mecz Cristiano Ronaldo, który przy odrobinie szczęścia poza trzema asystami i bramką, mógł zapisać na swoje konto jeszcze więcej.
+Czytaj dalej
UEFA, chcąc zwiększyć zyski z transmisji (biurokracja pożera wielkie pieniądze) i zainteresowanie, zdecydowała się rozbić jedną kolejkę 1/8 finału na dwa tygodnie. Poza tym, pierwsze cztery mecze nie przyniosły niczego nowego - potwierdziły tylko kilka dobrze znanych prawidłowości. Może jedynym wyjątkiem była przegrana Realu w Lionie, po pięknym golu mało aktywnego w ofensywie Makouna.
+Czytaj dalej
Athletic, jak zwykle, zaskoczył wszystkich. Wydawało się, że Real zaczyna „działać” tak dobrze jak oczekuje tego Pellegrini, tymczasem wola walki i siła fizyczna gospodarzy wystarczyły by Kastylijczycy byli bezradni. Kaka ani Cristiano Ronaldo nie zagrali na miarę oczekiwań. Lepiej spisywał się Benzema, ale nie zdołał strzelić bramki i został zmieniony w drugiej połowie. Świetny mecz rozegrał za to w bramce Gorka Iraizoz.
+Czytaj dalej