Podczas gdy oczy większości europejskich kibiców były zwrócone na bardzo ciekawie zapowiadające się mecze Manchester City - Everton czy Barcelona - Osasuna, niemal groteskowe wiadomości przyszły z Paisley w Renfrewshire w Szkocji. Celtic, który próbował utrzymać przy życiu nadzieję na mistrzostwo, przegrał z St. Mirren… 0:4.
+Czytaj dalej
Letnie okno transferowe spełniło oczekiwania większości kibiców w Anglii. Jak zwykle od czerwca prasa prześcigała się w domysłach kto przejdzie dokąd, prezesi i menedżerowie zaprzeczali, a końcówka była szybka i intensywna. W rezultacie 20 klubów wydało na transfery około 550 milionów euro, a Anglię opuściły tylko dwie naprawdę “wielkie gwiazdy”.
Tydzień po rozpoczęciu sezonu można było porównać ten mecz z występami obu zespołów w pierwszej kolejce. Obrońcy tytułu zanotowali postęp - przede wszystkim dlatego, że wywalczyli trzy punkty. Zagrali też ładniej niż z Newcastle. Portsmouth przegrało niżej niż z Chelsea - ale u siebie. Harry Redknapp nie może swoich podopiecznych pochwalić za jakikolwiek postęp w grze.
Wspaniały początek sezonu wicemistrzów pod wodzą nowego menedżera i nowej gwiazdy w środku pola. Kto jest lepszy, nie było pewne tylko przez pierwszych pięć minut. Potem zadecydowała znakomita gra pomocy Luiza Felipe Scolariego i solidna gra jego obrony. Aby rozstrzygnąć mecz Chelsea wystarczyła pierwsza połowa.