Czy był ktoś kto spodziewał się takiego wyniku w meczu beniaminka z siódmym zespołem poprzedniego sezonu? Jeśli tak, mógł zarobić sporo pieniędzy. Newcastle wykorzystało niemal wszystkie błędy bardzo słabej tego dnia obrony gości z Birmingham a rolę plutonu egzekucyjnego odegrali superstrzelcy NUFC z Championship: Andy Carroll i Kevin Nolan.
+Czytaj dalej
Joey Barton przez ostatnie kilka lat regularnie dostarczał dziennikarzom z Liverpoolu, potem z Manchesteru, a ostatnio z Newcastle, tematów do sensacyjnych newsów. Ostatnio było z tym nieco gorzej - ale za to były reprezentant Anglii jest kolejnym sportowcem zmieniającym swoje życie na lepsze. Wzorem jest dla niego Tony Adams i to właśnie legenda Arsenalu skusiła Bartona do zwierzeń na antenie radia BBC 4, co nie uszło uwadze innych mediów.
+Czytaj dalej
To był podręcznikowy przykład zdemolowania zespolu gorszego o jedna klasę. Liverpool panował od pierwszej do ostatniej minuty, a Newcastle na własnym stadionie dało kibicom powody do drżenia o utrzymanie. Obrona „Srok” w tym meczu grała ka-ta-stro-fal-nie.
Letnie okno transferowe spełniło oczekiwania większości kibiców w Anglii. Jak zwykle od czerwca prasa prześcigała się w domysłach kto przejdzie dokąd, prezesi i menedżerowie zaprzeczali, a końcówka była szybka i intensywna. W rezultacie 20 klubów wydało na transfery około 550 milionów euro, a Anglię opuściły tylko dwie naprawdę “wielkie gwiazdy”.
Pierwszy mecz Premier League w tym roku. Po tym jak zobaczyłem składy, najbardziej mnie ciekawiło jak się zaprezentuje Frazier Campbell, który pod nieobecność Carlosa Teveza dostał szansę na grę w pierwszym składzie. Z kolei w Newcastle w pierwszym meczu ligowym zadebiutowali Fabrizio Coloccini i Jonas Gutierrez. Drugi z Argentyńczyków moim zdaniem był najlepszym graczem z pola tego spotkania.