Ten piłkarski weekend przyniósł pojedynki na szczycie przede wszystkim w Anglii i we Włoszech. Ci, którzy czekali na kolejne upokorzenie Arsenalu, zawiedli się. Podobnie jak ci, którzy liczyli na przejaw wielkości jedenastki Luisa Enrique w meczu z Milanem i przebudzenie w Interze. W Niemczech znów bezproblemowo 3 punkty zdobył Bayern, ale rywale nie tracą dystansu.
W najważniejszym meczu rundy OL i OM zaprezentowały się dobrze, choć nie rewelacyjnie. Remis był sprawiedliwym wynikiem. Gospodarze nieco lepiej grali w ataku, a goście - w obronie. Obie drużyny potwierdziły też, że muszą grać bardziej efektywnie jeśli chcą jeszcze walczyć o mistrzostwo.
+Czytaj dalej
Po środowych meczach, poznaliśmy 16 zespołów, które zagrają w pierwszej fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Ten skład poważnie rożni się od faworytów, których wskazałby każdy bukmacher po losowaniu grup. Tym bardziej to, kto wygrał poszczególne grupy, jest dużą niespodzianką i powinno dać do myślenia trenerom faworytów.
+Czytaj dalej
Zdecydowanie najlepszy, jak na razie, mecz sezonu. Oba zespoły pokazały się z jak najlepszej strony - z małymi wyjątkami. Kibice, którzy oglądali to widowisko na stadionie, nie zapomną pewnie przez długi czas. Znakomitą grą wyróżnili się autor dwóch goli Lisandro Lopez i świetnie spisujący się w środku pola Stephane Mbia. Wynik nie świadczy wcale o katastrofalnej grze obrońców.
+Czytaj dalej
Świetny mecz pokazujący mocne strony zarówno ligi francuskiej, jak i obu zespołów - francuskich uczestników Ligi Mistrzów. Technika na bardzo wysokim poziomie, bardzo duża szybkość gry, kreatywność, myślenie przede wszystkim o ataku. Z drugiej strony widać było też mankamenty Bordeaux i Marsylii: obrona każdego z zespołów, szczególnie tego drugiego, jest bardzo niepewna.