- Właśnie to obiecują szefowie New England Sport Ventures, spółki którą już w starej Anglii wszyscy znają jako nowego właściciela Liverpool FC. Sceptyczni są chyba wszyscy, nawet stali bywalcy the Kop. W końcu to zamiana jednych amerykańskich właścicieli na kolejnych.
+Czytaj dalej

Decyzję zarządu/właścicieli Liverpoolu bez wątpienia uprawniają tegoroczne wyniki drużyny kastylijskiego trenera. Siódme miejsce w lidze, szybkie odpadnięcie z Ligi Mistrzów, brak sukcesów w krajowych pucharach - na to pogrążony w ogromnych długach klub nie może sobie pozwolić. Z drugiej strony - na ile w tym winy Beniteza? Na to ugruntowane zdanie może posiadać zaledwie kilkadziesiąt osób.
+Czytaj dalej

To kolejny dowód dla krytyków Beniteza, że jego czas w Liverpoolu powinien się już skończyć. W tym meczu jego podopieczni właściwie dobrze tylko zaczęli. Potem inicjatywę przejmowali gospodarze, którzy w swoim stylu wykorzystali brak zaangażowania i błędy przeciwnika. Ważnym celem dla Beniteza pozostaje teraz czwarte miejsce w Premier League - a jeśli go nie osiągnie, straci sympatię nawet najwierniejszych kibiców.
+Czytaj dalej

Niestety, oba zespoły nie nawiązały do zeszłorocznego świetnego widowiska i robiącego wrażenie 4:4. Mecz był nudny i po jego obejrzeniu znikały wątpliwości na temat niskiej formy zespołów Beniteza i Wengera. O trzech punktach dla gospodarzy przesądziło jedno dobre dośrodkowanie Rosicky’ego, błąd Skrtela i główka Diaby’ego. Poza tym, brakowało ciekawych momentów.
+Czytaj dalej

Po środowych meczach, poznaliśmy 16 zespołów, które zagrają w pierwszej fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Ten skład poważnie rożni się od faworytów, których wskazałby każdy bukmacher po losowaniu grup. Tym bardziej to, kto wygrał poszczególne grupy, jest dużą niespodzianką i powinno dać do myślenia trenerom faworytów.
+Czytaj dalej