W derbowym meczu Werder przedłużył czarną serię HSV, a sobie zapewnił miejsce w tabeli tuż za gromiącym rywali Bayernem. Odwiecznych rywali dwoma bramkami pogrążył Pizarro, który jeszcze raz udowodnił, jak wiele znaczy dla zespołu Schaafa. Pojedynek nie stał na bardzo wysokim poziomie, ale nie brakowało w nim emocji.
Bundesliga chwali się najwyższą średnią bramek i widzów przypadających na jedno spotkanie. Ten mecz był jednak przykładem na słabość niemieckiej piłki, jej uboższej i mniej przyjaznej kibicowi wersji. Oba zespoły męczyły się od początku do końca, z trudem tworząc jakiekolwiek sytuacje pod bramkami przeciwnika.
+Czytaj dalej
Uli Hoeness przejmuje od Franza Beckenbauera szefowanie Bayernem - stowarzyszeniu i w mniejszym stopniu spółce, jako przewodniczący rady nadzorczej. Jego stanowisko z kolei wypełni Christian Nerlinger, ale tylko jako typowy dyrektor sportowy, bez funkcji czysto handlowych. To jeden z dwóch głównych tematów dla ludzi związanych z klubem - drugim jest trwający cały czas kryzys w zespole.
+Czytaj dalej
HSV zasłużył na zwycięstwo, mimo że mecz przez większą część był wyrównany. Gospodarze byli zdyscyplinowanym zespołem, który znalazł sposób by kontrolować Ribery’ego i Robbena. Poza tym mieli w swoim składzie świetnego tego dnia Ze Roberto, który wypracował wartą trzy punkty bramkę.
+Czytaj dalej
Półfinał Pucharu UEFA był przykładem gry kryzysowego Werderu, który w Bundeslidze nie może wypłynąć powyżej 10. miejsca. Z tych rozgrywek wyeliminował już AC Milan, ale w meczu przeciwko odwiecznym rywalom znad Morza Północnego drużyna Thomasa Schaafa była przez większość czasu bezradna.
+Czytaj dalej