Duża część meczu była wyrównana, na początku przewagę miał Arsenal, ale piłkarze Chelsea przejęli inicjatywę w drugiej połowie i zasłużyli na wygraną. Dwie bramki dla drużyny Guusa Hiddinka padły po pięknych długich podaniach Lamparda - gracza meczu. Z dobrej strony pokazali się też środkowi obrońcy zwycięzców: Terry i Alex.
+Czytaj dalej

W końcu zdarzył się mecz, który z czystym sumieniem mogę ocenić w sześciopunktowej skali na maksimum. Nie dość, że mecz był prawdziwym klasykiem, ćwierćfinałem Ligi Mistrzów, spotkaniem dwóch bardzo doświadczonych trenerów, to jeszcze stał na bardzo wysokim poziomie i padło w nim aż 8 bramek. Mam nadzieję, że wszyscy zapamiętają go na długo.
+Czytaj dalej

Trudno cały wkład w zwycięstwo Chelsea na Villa Park przypisywać debiutującemu Guusowi Hiddinkowi, ale na pewno różnica  w grze i wyniku była widoczna.  Goście wygrali przede wszystkim solidnością w obronie i dzięki stuprocentowej skuteczności Anelki. Gospodarzom brakowało obu tych cech, a przede wszystkim nie potrafili wykorzystać swoich standardowych atutów.

+Czytaj dalej

Trochę smutno oglądać mecz, który miał być starciem tytanów, a po którym ma się wrażenie, że MU znów ograł któregoś z przeciętniaków 1:0. Tyle że tym razem wygrał nie z Sunderlandem albo Wigan, ale z Chelsea - i to aż 3:0. Bynajmniej nie przez przypadek, ale też aż tak dużej przewagi nie miał.

+Czytaj dalej

Pewnie przed meczem wynik bezbramkowy byłby dla kibiców Evertonu niezłą prognozą. Biorąc jednak pod uwagę przebieg meczu przeciwko Chelsea, gospodarze stracili 2 punkty. Piłkarze Davida Moyesa przeważali, ale zabrakło im kreatywności i napastników.

+Czytaj dalej