Wyrównany mecz, stojący na (co oczywiste) wysokim poziomie. Brakowało emocjonujących akcji, sztuczek technicznych - ale za to można “obwinić” piłkarzy środka pola, którzy dobrze spisywali się w defensywie. Zdecydował rzut wolny Lamparda i gol, którego strzelili głową “na spółkę” Terry i Anelka. Chelsea powiększa przewagę i spokojnie, pod okiem sternika Ancelottiego, żegluje w stronę mistrzostwa.
+Czytaj dalej

Sporo do przemyślenia będzie miał po tym meczu menedżer Redknapp. Po pierwsze chyba przez dłuższy czas nikt nie będzie brał serio zapowiedzi o dołączeniu przez jego zespół do zespołów walczących o podium. Po drugie w jednym spotkaniu wypadło dwóch środkowych obrońców. Po trzecie atak zdecydowanie nie funkcjonował tak jak powinien. Zatrzymała go niebieska maszyna Ancelottiego.
+Czytaj dalej

Zanosi się na jeszcze bardziej emocjonujący sezon niż przed rokiem. Czołowe cztery zespoły traciły ważnych graczy i raczej uzupełniały skład, niż dokonywały wielkich zakupów. W lidze przynajmniej trzy inne zespoły mają podstawy by marzyć o wdarciu się do Ligi Mistrzów i zarobić jeszcze więcej pieniędzy na kolejne wzmocnienia. Tego lata na transfery w Premier League wydano około 550 milionów euro.
+Czytaj dalej

Dobry, widowiskowy mecz na otwarcie sezonu. Wrażenie psują tylko okoliczności, w których bramkę strzelił Lampard. Ogólnie mecz był wyrównany i obie strony mogły go wygrać jeszcze w regulaminowym czasie. Ferguson i Ancelotti zasygnalizowali, jak będą ustawiali swoje zespoły w najbliższym sezonie ligowym.
+Czytaj dalej

To był jeszcze jeden mecz pokazujący siłę angielskiego futbolu. Mimo zupełnie innego stylu gry, Chelsea i Everton były dla siebie godnymi przeciwnikami. Londyńczycy wygrali zasłużenie, bo w końcówce mili więcej sił i nieco więcej umiejętności. Ich kibice mają trofeum na otarcie łez po przegranej walce o mistrzostwo i Puchar Europy.
+Czytaj dalej