Na najbliższy weekend w planie warto mieć przede wszystkim obejrzenie niedzielnych derbów Mediolanu. Poza tym najciekawsze mecze odbędą się we wznawiającej rozgrywki Ligue 1: OM - Lille i Montpellier - Lyon. W Anglii Chelsea zagra u siebie z Sunderlandem a Newcastle z QPR. Primera Division ma do zaoferowania przede wszystkim mecz Barcelona - Betis, a także Atletico - Villarreal (którego niestety nie będzie w Canal+).
+Czytaj dalej
Na pewno był to jeden z najlepszych meczów w tym sezonie w Hiszpanii. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wiele wskazywało na to, że seria 10 wygranych Barcelony zostanie przerwana. Ale chyba mało kto spodziewał się, że po 25 minutach gospodarze będą wygrywali 2:0. Na szczęście dla Katalończyków - mają Eto’o.
+Czytaj dalej
Ricardo Oliveira, którego transfer został dopięty na godziny przed końcem okna transferowego, wrócił do Betisu po 2,5 roku od razu w meczu derbowym. Trzeba przyznać, że powrót miał bardzo szczęśliwy. Zielono-biali pokonali Sevillę na wyjeździe 2:1 po raz pierwszy od 13 lat, a Brazylijczyk strzelił jedną z bramek.
+Czytaj dalej
Ten kto spodziewał się po tym meczu kreatywności, futbolu ofensywnego i wielu bramek, bardzo się zawiódł. Derby stolicy Andaluzji zawiodły też po prostu poziomem piłkarskim. Było dużo walki, biegania, fauli, ale ładnych zagrań - niewiele. Remis nie przynosi chwały żadnemu z zespołów, ale też nie jest dla nich zły. Szczególnie dla gości, których trener Manolo Jimenez nastawił defensywnie.
Tego lata suma transferów na hiszpańskim rynku była wyjątkowo niska. W sumie za wzmocnienia kluby Primera Division zapłaciły około 250 milionów euro, z czego na transfery Barcelony przypadło 90 milionów. W porównaniu z niemal 500 milionami wydanymi przed rokiem jest to mała :) kwotą. Przegrany w ostatnim wyścigu o mistrzostwo wzmocnił się zdecydowanie najbardziej, ściągając siedmiu graczy, przede wszystkim defensywnych.