Ulli Hoeneß ogłosił na łamach “Wirtschafts-Woche” plan dofinansowania klubów Bundesligi przez wszystkich obywateli Niemiec. Miałby on polegać na dodatkowej opłacie do telewizji przeznaczonej na rozwój rodzimego futbolu. W ten sposób niemieckie kluby (w tym 4. najbogatszy klub świata - Bayern) miały by zlikwidować finansową przepaść dzieląca je od reszty piłkarskiej Europy.
+Czytaj dalej
W tym meczu sprawiedliwy byłby remis. Hoffenheim zasłużyło sobie na niego choćby pierwszą połową, w której było wyraźnie lepsze. Niestety, napastnicy Rangnicka nie wykorzystywali szans na bramkę - strzelali niecelnie lub nie podawali do lepiej ustawionych partnerów. Bayern wygrał dzięki doświadczeniu i dużej dozie szczęścia.
+Czytaj dalej
Forma Werderu eksplodowała. Zapewne tylko na jedną kolejkę, ale tak czy inaczej rezultatem tej eksplozji było upokorzenie Bayernu, który na własnym terenie przegrywał w 67. minucie 0:5. Thomas Schaaf i jego drużyna zrewanżowali się za 0:4 z zeszłego sezonu, a autorem obu goli dla gospodarzy był Tim Borowski, który przyszedł latem właśnie z Bremy. To nie było miłe rozpoczęcie piątej pory roku w Bawarii a porażka może się negatywnie (pozytywnie ?) odbić na konsumpcji piwa.
Trzy tygodnie temu rozpoczął się kolejny sezon Bundesligi. Z kolei o północy z poniedziałku na wtorek zamknęło się okno transferowe. Kluby w Niemczech jak zwykle na transfery nie przeznaczyły tak wiele pieniędzy jak angielskie, włoskie i hiszpańskie. Przede wszystkim funduszy poskąpili w tym roku ludzie rządzący Bayernem. Mimo to w Bundeslidze pojawiło się kilku ciekawych piłkarzy.