El Clasico nie zawiodło, choć przyniosło tylko jedną bramkę. Real przyjechał się bronić i atakować szybko i oszczędnymi siłami. Niewiele brakło, a goście wygraliby w stolicy Katalonii. Zapobiegli temu Victor Valdes i przede wszystkim, znakomicie dysponowany Carles Puyol. Bramkę na wagę pozycji lidera strzelił Ibrahimović - już w kilka minut po premierowym wejściu na boisko w meczu z Realem.
+Czytaj dalej
Oczywiście mam na myśli piłkę nożną w telewizji. Takiego nagromadzenia ciekawych spotkań na antenie nie pamiętam już od dawna. W sobotę i niedzielę wypada obejrzeć przynajmniej cztery mecze. Zakończy wszystko pojedynek Barcelona - Real w niedzielny wieczór.
+Czytaj dalej
Fani gospodarzy mogli się cieszyć z wyniku i skutecznej gry obronnej swojego zespołu. Z drugiej strony, powinni żałować straconej okazji do zwycięstwa, szablonowej gry w ofensywie i błędów w obronie. Ten mecz “Lwy” mogły wygrać, bowiem Barcelona nie pokazała tym razem gry skutecznej i z polotem. Punkt jest sprawiedliwy, choć jedni i drudzy byli dość blisko zwycięstwa.
+Czytaj dalej
Tym meczem Osasuna zasłużyła sobie na respekt nawet ze strony najsilniejszych klubów ligi. Co prawda bramka w ostatniej minucie była tylko efektem gapiostwa obrońców, ale wcześniej gospodarze zapracowali na remis. Barcelona była wyraźnie poniżej mistrzowskiej formy i chyba także nieco mniej zmotywowana niż zwykle.
+Czytaj dalej
Można powiedzieć, że o wyniku zdecydowali nie gracze na boisku, a ci, których zabrakło. Gdyby nie kontuzje Zlatana Ibrahimovicia i Davida Villi, ten mecz raczej nie skończył by się bez bramek. Valencia i Barcelona stworzyły sobie wiele dobrych sytuacji bramkowych, ale nie potrafiły ich wykorzystać. Na pochwały zasłużyli też bramkarze obu drużyn.
+Czytaj dalej