Po kilku słabszych meczach, po tym kibice Barcelony w końcu mogli być zadowoleni. Mistrzowie pokazali bardzo ładną i efektywną grę krótkimi podaniami - i to bez Messiego w składzie. Efektywna była dlatego, że gospodarze obnażyli słabość swojej defensywy. Szczególnie środkowi obrońcy i defensywni pomocnicy pomagali gościom na zbyt wiele, czego efektem powinno być więcej bramek.
+Czytaj dalej

…tak właśnie zatytułowało swoje podsumowanie z meczu Hiszpania-Szwajcaria internetowe wydanie dziennika “Marca”. Niepokonani przez dziesiątki meczów, pewni siebie, tworzący zgraną drużynę pod wodzą doświadczonego trenera - Hiszpanie jednak przegrali. Nie dali chwili radości milionom fanów na co dzień zatroskanych kryzysem gospodarczym.
+Czytaj dalej

Gdyby padł remis, każdy z piłkarzy Barcelony zapamiętałby go do końca życia. Nie co dzień zdarza się bowiem grać o mistrzostwo, dominować na boisku prowadzić trzema bramkami i potem zupełnie stracić kontrolę nad meczem. To właśnie przytrafiło się zespołowi Guardioli, ale miał na tyle szczęścia, że Sevilli nie udało się zremisować a sędzia nie odgwizdał karnego po faulu Pique na Kanoute.
+Czytaj dalej

“Quedan siete jornadas” - tak odpowiadali kibice pytani przez “Markę” o to, czy wynik tego meczu rozstrzygnie o mistrzostwie. Sam wynik może niczego nie przesądził, ale różnica w pewności siebie i klasie zespołów była wielka. Gole Messiego i Pedrito przerwały serię 15 ligowych wygranych u siebie Realu i sprawiły, że jego kibice opuszczali stadion kwadrans przed końcem.
+Czytaj dalej

Podczas gdy oczy większości europejskich kibiców były zwrócone na bardzo ciekawie zapowiadające się mecze Manchester City - Everton czy Barcelona - Osasuna, niemal groteskowe wiadomości przyszły z Paisley w Renfrewshire w Szkocji. Celtic, który próbował utrzymać przy życiu nadzieję na mistrzostwo, przegrał z St. Mirren… 0:4.
+Czytaj dalej