Bez tego menedżera Premier League czegoś brakowało. Najbardziej doceniają to teraz fani Sunderlandu. Pod wodzą Irlandczyka klub skazywany już na spadek wybrał 4 mecze z 7 (za Bruce’a - 2 z 13) i awansował na 10 miejsce w tabeli. A sam O’Neill został wybrany menedżerem grudnia - od razu po objęciu nowego klubu.
+Czytaj dalej
Właśnie gdy wydawało się, że w FC wszystko zaczyna dobrze funkcjonować, pojawia się kolejny problem. Na kilka minut przed końcem wtorkowego pucharowego meczu z Chelsea Lucas Leiva musiał zostać zniesiony z boiska. Najważniejsze dla Dalglisha było na pewno zwycięstwo, ale przed kolejnymi meczami może mieć niezły zgryz, szczególnie jeśli nadal nie będzie mógl grać Gerrard.
+Czytaj dalej
Czy był ktoś kto spodziewał się takiego wyniku w meczu beniaminka z siódmym zespołem poprzedniego sezonu? Jeśli tak, mógł zarobić sporo pieniędzy. Newcastle wykorzystało niemal wszystkie błędy bardzo słabej tego dnia obrony gości z Birmingham a rolę plutonu egzekucyjnego odegrali superstrzelcy NUFC z Championship: Andy Carroll i Kevin Nolan.
+Czytaj dalej
To był jeden z najlepszych możliwych scenariuszy na remis bezbramkowy. Na pewno wynik za niesprawiedliwy mogą uważać fani Kogutów, które atakowały od początku do końca. Winnym jest Friedel, który kolejny raz pokazał nie tylko wielką solidność, ale także ponadprzeciętne umiejętności. Mimo wszystko, forma gospodarzy, szczególnie w ofensywie, robi duże wrażenie.
+Czytaj dalej
Arsene Wenger znów popsuł sobie wizerunek w oczach kibiców innego klubu. Jeśli fani Aston Villi zgadzają się ze swoim menedżerem Martinem O’Neillem, Francuz trafił po środowym meczu ligowym na ich czarną listę. Po bezbramkowym remisie, zapewne by usprawiedliwić stratę punktów, menedżer Arsenalu odważył się stwierdzić że gospodarze grali długimi piłkami, co na irlandzkim kolegą po fachu zrobiło wielkie wrażenie.
+Czytaj dalej