Właściwie to nie ma się nad czym rozwodzić. Pomoc i atak Barcelony rozjechały kolejnego przeciwnika, serwując mu pięć pięknych bramek w ciągu 37. minut. Kibice czekali na więcej, ale więcej nie było, może także ze względu na poczucie szacunku wobec przeciwnika:) Najlepszy na boisku był Eto’o, jednak na jego hat-tricka w równym stopniu zapracowali: Messi, Iniesta i Xavi. Z gry Almerii warto zapamiętać profesorską postawę Bruno - i tylko to.
Potwierdzenie racji tych, którzy przed sezonem dawali Almerii duże szanse na walkę o puchary. Na własnym stadionie andaluzyjski zespół walczył ze znacznie bogatszym rywalem jak równy z równym. Były trener Almerii Unai Emery z bramek swojej drużyny cieszył się dwa razy, ale do Walencji przywiózł tylko jeden punkt - zdobyty po golu niezawodnego Davida Villi.
Tego lata suma transferów na hiszpańskim rynku była wyjątkowo niska. W sumie za wzmocnienia kluby Primera Division zapłaciły około 250 milionów euro, z czego na transfery Barcelony przypadło 90 milionów. W porównaniu z niemal 500 milionami wydanymi przed rokiem jest to mała :) kwotą. Przegrany w ostatnim wyścigu o mistrzostwo wzmocnił się zdecydowanie najbardziej, ściągając siedmiu graczy, przede wszystkim defensywnych.