To był jeden z najlepszych możliwych scenariuszy na remis bezbramkowy. Na pewno wynik za niesprawiedliwy mogą uważać fani Kogutów, które atakowały od początku do końca. Winnym jest Friedel, który kolejny raz pokazał nie tylko wielką solidność, ale także ponadprzeciętne umiejętności. Mimo wszystko, forma gospodarzy, szczególnie w ofensywie, robi duże wrażenie.
+Czytaj dalej
Arsene Wenger znów popsuł sobie wizerunek w oczach kibiców innego klubu. Jeśli fani Aston Villi zgadzają się ze swoim menedżerem Martinem O’Neillem, Francuz trafił po środowym meczu ligowym na ich czarną listę. Po bezbramkowym remisie, zapewne by usprawiedliwić stratę punktów, menedżer Arsenalu odważył się stwierdzić że gospodarze grali długimi piłkami, co na irlandzkim kolegą po fachu zrobiło wielkie wrażenie.
+Czytaj dalej
Oczywiście mam na myśli piłkę nożną w telewizji. Takiego nagromadzenia ciekawych spotkań na antenie nie pamiętam już od dawna. W sobotę i niedzielę wypada obejrzeć przynajmniej cztery mecze. Zakończy wszystko pojedynek Barcelona - Real w niedzielny wieczór.
+Czytaj dalej
Po raz drugi w tym sezonie Everton w głupi sposób wypuścił z rąk punkty w meczu z Aston Villą. Po tym, jak Pienaar strzelił bramkę na 1:3, wydawało się to niemożliwe, ale gracze Davida Moyesa wyjątkowo łatwo dali się zepchnąć do obrony. Remis może wlać trochę nadziei w serca piłkarzy Aston Villi, którzy ostatnio w dość frajerski sposób stracili punkty w meczu z MU.
+Czytaj dalej
Trudno cały wkład w zwycięstwo Chelsea na Villa Park przypisywać debiutującemu Guusowi Hiddinkowi, ale na pewno różnica w grze i wyniku była widoczna. Goście wygrali przede wszystkim solidnością w obronie i dzięki stuprocentowej skuteczności Anelki. Gospodarzom brakowało obu tych cech, a przede wszystkim nie potrafili wykorzystać swoich standardowych atutów.