To był jeszcze jeden mecz pokazujący siłę angielskiego futbolu. Mimo zupełnie innego stylu gry, Chelsea i Everton były dla siebie godnymi przeciwnikami. Londyńczycy wygrali zasłużenie, bo w końcówce mili więcej sił i nieco więcej umiejętności. Ich kibice mają trofeum na otarcie łez po przegranej walce o mistrzostwo i Puchar Europy.
+Czytaj dalej
Bayern wicemistrzem. Przed sezonem oczywiście taka prognoza była by dla szefów klubu zapowiedzią klęski, ale po ostatnim gwizdku cieszyli się nawet tym. Murowany faworyt kończy sezon bez żadnego trofeum i wrażeniem niesmaku po tym, w jakich warunkach pracował i został zwolniony Juergen Klinsmann. Jeśli Louis Van Gaal będzie pracował na tym stanowisku tak, jak wyobrażają sobie to Beckenbauer i spółka, Bayern czeka era sukcesów.
+Czytaj dalej
W tym meczu sprawiedliwy byłby remis. Hoffenheim zasłużyło sobie na niego choćby pierwszą połową, w której było wyraźnie lepsze. Niestety, napastnicy Rangnicka nie wykorzystywali szans na bramkę - strzelali niecelnie lub nie podawali do lepiej ustawionych partnerów. Bayern wygrał dzięki doświadczeniu i dużej dozie szczęścia.
+Czytaj dalej
Arsenal wygrał po dwóch tygodniach zawodów sprawianych kibicom i menedżerowi - i to bez zawieszonego Van Persiego i kontuzjowanego Adebayora. Zastąpił ich Nasri, który strzelił dwie bramki i odesłał Neville’a do szatni. Goście mieli swoje szanse, ale nie potrafili ich wykorzystać. To był naprawdę bardzo widowiskowy mecz
+Czytaj dalej
Mecz, w którym pierwsza i druga połowa wyglądały całkiem inaczej. Po siedmiu latach Liverpool pokonał u siebie MU, zresztą w ładnym stylu. Dobrze wypadły ligowe debiuty Riery i Berbatowa. Mecz może mieć poważne konsekwencje dla obrońców tytułu: kostkę skręcił Carrick, a Vidić dostał czerwoną kartkę. Obaj nie zagrają za tydzień przeciwko Chelsea.