Niedzielny pojedynek najlepszych londyńskich zespołów nie przyniósł wielu niespodzianek. Chelsea i Arsenal grały tak, jak można się było spodziewać i to samo można powiedzieć o wyniku. Kolejna strata punktów przez zespół Wengera nie tylko każe zapomnieć o szansach na tytuł, ale też daje nadzieję wszystkim, którzy są w tabeli niżej. Bohaterami meczu - wyjątkowo efektywni: Drogba i Cech.
+Czytaj dalej

To był jeden z najlepszych możliwych scenariuszy na remis bezbramkowy. Na pewno wynik za niesprawiedliwy mogą uważać fani Kogutów, które atakowały od początku do końca. Winnym jest Friedel, który kolejny raz pokazał nie tylko wielką solidność, ale także ponadprzeciętne umiejętności. Mimo wszystko, forma gospodarzy, szczególnie w ofensywie, robi duże wrażenie.
+Czytaj dalej

Dwadzieścia kolejek ligowych - tyle wystarczyło by szefowie FC Villarreal ostatecznie stracili zaufanie do Ernesto Valverde. Atmosfera w zespole musi być wyjątkowo zła, skoro nie czekali nawet ze zwolnieniem do czasu zatrudnienia szkoleniowca “z nazwiskiem”. Piąty zespół poprzedniego sezonu do końca obecnego poprowadzi Juan Carlos Garrido, który w Villarreal ostatnio odnosił duże sukcesy z rezerwami.
+Czytaj dalej

Goście pokazali umiejętność kontratakowania na najwyższym poziomie, co było głównym powodem ich wygranej. Drugim była niższa forma i słaba skuteczność całego Arsenalu. Kolejny raz Ferguson wygrał pojedynek z Wengerem, lepiej zaplanował grę swojego zespołu i dobrał piłkarzy. Londyńczycy znów unikali prostych środków do celu i brakowało im w wielu sytuacjach zdrowego rozsądku.
+Czytaj dalej

Arsene Wenger znów popsuł sobie wizerunek w oczach kibiców innego klubu. Jeśli fani Aston Villi zgadzają się ze swoim menedżerem Martinem O’Neillem, Francuz trafił po środowym meczu ligowym na ich czarną listę. Po bezbramkowym remisie, zapewne by usprawiedliwić stratę punktów, menedżer Arsenalu odważył się stwierdzić że gospodarze grali długimi piłkami, co na irlandzkim kolegą po fachu zrobiło wielkie wrażenie.
+Czytaj dalej