Moyes to nowy Ferguson? Może to dużo za dużo powiedziane, ale zespół kolejnego Szkota ma w sobie coś, co wielokrotnie pozwalało wygrywać MU walkę z równorzędnymi lub nawet mocniejszymi na pierwszy rzut oka rywalami. Tym razem prowadzenie nie dało wygranej drużynie z Old Trafford. Everton zdominował środek pola, a potem wykorzystywał potknięcia przeciwnika - właśnie jak zwykle robią to gracze Fergusona.
+Czytaj dalej

UEFA, chcąc zwiększyć zyski z transmisji (biurokracja pożera wielkie pieniądze) i zainteresowanie, zdecydowała się rozbić jedną kolejkę 1/8 finału na dwa tygodnie. Poza tym, pierwsze cztery mecze nie przyniosły niczego nowego - potwierdziły tylko kilka dobrze znanych prawidłowości. Może jedynym wyjątkiem była przegrana Realu w Lionie, po pięknym golu mało aktywnego w ofensywie Makouna.
+Czytaj dalej

Trudno powiedzieć, czy praca Quique Sancheza Flores w końcu zaczyna przynosić efekty, czy to tradycyjnie wyższa forma Atletico w meczu przeciwko najsilniejszym drużynom. W każdym razie w niedzielnym meczu ten zespół zagrał najlepiej w tym roku i zaserwował pierwszą ligową porażkę Barcelonie, która zagrała bez trzech podstawowych obrońców.
+Czytaj dalej

Po porażce w debiucie, pierwszy mecz u siebie w roli trenera był już bardziej udany dla Juana Garrido. Jego zespół pokazał może nie bardzo skuteczny, ale bardzo ładny futbol - a na to kładł nacisk były opiekun Villarreal B. Dużo krótkich piłek w środku pola, prostopadłe podania za obrońców, kreatywność ofensywnych pomocników i napastnika - to wszystko przyniosło wygraną gospodarzom.
+Czytaj dalej

Niestety, oba zespoły nie nawiązały do zeszłorocznego świetnego widowiska i robiącego wrażenie 4:4. Mecz był nudny i po jego obejrzeniu znikały wątpliwości na temat niskiej formy zespołów Beniteza i Wengera. O trzech punktach dla gospodarzy przesądziło jedno dobre dośrodkowanie Rosicky’ego, błąd Skrtela i główka Diaby’ego. Poza tym, brakowało ciekawych momentów.
+Czytaj dalej