Okazało się, że tematem tygodnia w Wielkiej Brytanii są domniemane rasistowskie odzywki piłkarzy, ale warto zwrócić uwagę na sytuację Steve’a Keana w Blackburn Rovers, już wykreowanego na najbardziej cierpiącego menedżera w całej lidze. Podobna sytuacja ma zresztą miejsce w Atletico Madryt i dotyczy Gregorio Manzano.Obaj panowie są od kilku tygodni stale obrażani z trybun, a że ich zespoły grają słabo - za każdym razem głośniej i dosadniej.
Największymi wygranymi weekendu są: Real, Roma, Schalke i Manchester City. Pod nieobecność Barcelony zespół Mourinho wygrał 6:2 w Sewilli, rzymianie pewnie pokonali Napoli, a MC zgarnął 3 punkty w meczu z Arsenalem. Werder zagrał w Gelsenkirchen katastrofalnie i przegrał aż 0:5. W meczu Lazio z Udinese padł remis 2:2, natomiast bardzo rozczarował kibiców bezbramkowy remis PSG z Lille.
+Czytaj dalej
W końcu Luis Enrique może być zadowolony z gry swojego zespołu. Roma zasłużenie (choć przy sporym pechu gospodarzy) wygrała w Neapolu i zrównała się z rywalem w tabeli. Mecz od początku do końca był szybki, pełen emocji i dobrej gry - z obu stron. Napoli brakło nieco organizacji w obronie i - przede wszystkim - szczęścia.
+Czytaj dalej
Sobotni mecz w Gelsenkirchen potwierdził to, co obserwatorzy Bundesligi widza od dawna: obronę Werderu można ograć jednym podaniem, a jego napastnicy na wyjazdach warci są bardzo niewiele. Steevens przygotował swój zespół do wykorzystania tych wad gości i Schalke wygrało 5:0, szczególnie dzięki świetnej grze Raula, autora trzech bramek oraz Papadopoulosa, nastolatka kierującego defensywą.
+Czytaj dalej
Po raz kolejny najciekawszy mecz weekendu w Anglii rozgrywa MC - tym razem u siebie z Arsenalem. We Włoszech odbędą się dwa mecze na szczycie: Napoli - Roma i Udinese - Lazio. W Niemczech podobną range ma spotkanie Schalke - Werder. We Francji o utrzymanie drugiego miejsca i posadę trenera zagra PSG - przeciwko Lille. W Hiszpanii najciekawiej zapowiadają się mecze Valencia - Malaga i Sevilla - Real.
+Czytaj dalej