Wydawało się, że fani MU będą mieli w końcu odpowiedź na dyżurny ostatnio argument fanów MC, czyli “6:1″. Do przerwy - bo w drugiej połowie gospodarze odrobili 2 bramki grając w osłabieniu. Sędzia był słaby, ale MU był lepszy, szczególnie w wykorzystywaniu okazji bramkowych. Za to brawa dla Rooneya i Wellbecka. A poza tym największym wydarzeniem był powrót Scholesa z rzekomej emerytury.
+Czytaj dalej

Bez tego menedżera Premier League czegoś brakowało. Najbardziej doceniają to teraz fani Sunderlandu. Pod wodzą Irlandczyka klub skazywany już na spadek wybrał 4 mecze z 7 (za Bruce’a - 2 z 13) i awansował na 10 miejsce w tabeli. A sam O’Neill został wybrany menedżerem grudnia - od razu po objęciu nowego klubu.
+Czytaj dalej

Newcastle rozegrało mecz idealny - dominując w meczu z mistrzem, wykorzystując niemal wszystkie okazje bramkowe i uniemożliwiając to samo przeciwnikom. Wygrali z MU pierwszy raz od 10 lat i pierwszy raz w tym sezonie pokonali zespół z czołówki. Kibice obu klubów zapamiętają ten wieczór na wiele lat - z tym że gości - jako część kolejnego minikryzysu, z którym musiał sobie poradzić Ferguson.
+Czytaj dalej

Za co fani kochają Arsenal? Jeśli za frajerskie porażki, to po tym meczu są mu jeszcze bardziej oddani. Tym razem trupa Wengera nie grała pięknie, ale prowadziła przez długi czas, by w końcówce dać sobie strzelić 3 bramki, odebrać 3 punkty, które mogły pozwolić zmniejszyć dystans do czołowej trójki. Fani Fulham mogą przede wszystkim pochwalić swój zespół za efektywność.
+Czytaj dalej

Zanosiło się na remis i padł remis, który nie odbiera nadziei na mistrzostwo Chelsea, nie pozwala też Tottenhamowi na zbliżenie się do dwójki z Manchesteru. Goście wygraliby, gdyby Sturridge z 4 metrów trafił do pustej braki, a przegrali - gdyby w końcówce Terry nie wybił wślizgiem piłki z bramki. Oba zespoły zostają w grze, ale ten remis nie daje im zbyt wiele.
+Czytaj dalej