Wątpliwości co do rozstrzygnięcia można było mieć tylko przez pierwsze 10 minut. Niemcy rozegrali najlepszy mecz z 16 drużyn, które już pojawiły się na boiskach w RPA. Grali szybko, dokładnie, efektownie i dużo krótkimi piłkami. W dodatku - skutecznie, choć przy fatalnej dyspozycji australijskiej obrony, mogli byli strzelić jeszcze kilka bramek. Taki występ nie czyni jeszcze z miejsca kadry Loewa faworytami mundialu, ale przecież byli nimi… jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.
+Czytaj dalej

Decyzję zarządu/właścicieli Liverpoolu bez wątpienia uprawniają tegoroczne wyniki drużyny kastylijskiego trenera. Siódme miejsce w lidze, szybkie odpadnięcie z Ligi Mistrzów, brak sukcesów w krajowych pucharach - na to pogrążony w ogromnych długach klub nie może sobie pozwolić. Z drugiej strony - na ile w tym winy Beniteza? Na to ugruntowane zdanie może posiadać zaledwie kilkadziesiąt osób.
+Czytaj dalej

Po meczu Terry powiedział, że największą zasługą Ancelottiego było wniesienie spokoju w ten zespół i zostawianie piłkarzom dużej swobody co do tego, jak chcą grać i wygrywać. Może jest w tym trochę przypadku, ale takie podejście zaowocowało 103 bramkami i aż ośmioma na pożegnanie z ligą - w meczu z już “utrzymanym” Wigan. Styl zdobycia mistrzostwa powinien wynagrodzić fanom Chelsea rozczarowania w poprzednich latach.
+Czytaj dalej

Gdyby padł remis, każdy z piłkarzy Barcelony zapamiętałby go do końca życia. Nie co dzień zdarza się bowiem grać o mistrzostwo, dominować na boisku prowadzić trzema bramkami i potem zupełnie stracić kontrolę nad meczem. To właśnie przytrafiło się zespołowi Guardioli, ale miał na tyle szczęścia, że Sevilli nie udało się zremisować a sędzia nie odgwizdał karnego po faulu Pique na Kanoute.
+Czytaj dalej

Świetny mecz na finisz sezonu - dla wszystkich z wyjątkiem fanów MC. Mimo że zespół Manciniego pokazał niezłą grę, wyraźnie sporo mu brakło by pokonać Tottenham. Goście grali rozsądnie i jednocześnie z wielkim zaangażowaniem. Mogli zremisować, ale mieli w składzie świetnego tego dnia Croucha, który dwa razy nie miał szczęścia, ale za trzecim wykorzystał jedyny błąd Fulopa. Tottenham po raz pierwszy w Lidze Mistrzów.
+Czytaj dalej