Ten mecz ligowy długo układał się według scenariusza spotkań Arsenalu z MU, który zna każdy fan Premier League. Arsenal zaczął z wielkim animuszem i bardzo długo przetrzymywał piłkę, zbliżał się z nią do pola karnego, ale nie potrafił oddać niebezpiecznego strzału. Po pierwszej połowie było 0:0 i na początku drugiej należało się spodziewać gola dla gości…
+Czytaj dalej
Sevilla zdołała wywalczyć trzy punkty w meczu, przez którego większą część ładniej i lepiej grali goście. Zwycięstwo zawdzięczała nieskuteczności piłkarzy Garrido, dobrej grze środkowych pomocników i temu, że w zespole gości był tylko jeden Cazorla. Gospodarze nie dali się wyprzedzić Atletico, goście nie wykorzystali szansy na zbliżenie się do Valencii.
+Czytaj dalej
W końcu ktoś zdołał zatrzymać Barcelonę - i to grając na podobnym poziomie, przynajmniej w drugiej połowie. Sevilla była poukładana, dynamiczna i na dodatek miała dużo szczęścia. Goście dwa razy trafiali w poprzeczkę i wykorzystali tylko jedną sytuację bramkową. Najlepiej grał nowy środkowy pomocnik z Andaluzji - Medel.
+Czytaj dalej
Po pierwszej połowie trudno było się spodziewać tego, że goście wygrają mecz na San Mames. Valencia pokazała jednak konsekwencję, której może się uczyć od niej na przykład Real. Zespół Emery’ego odwrócił losy kolejnego w tym sezonie spotkania i umocnił się na trzecim miejscu. Athletic nie zdołał wykorzystać swojej przewagi i wrócił na szóste.
+Czytaj dalej
Kibice na stadionie Cornell-El Prat obejrzeli świetny mecz, w którym Real Madryt potwierdził swoją klasę. Można powiedzieć, że Espanyol też to zrobił, tyle że klasa zespołu Mauricio Pochettino jest sporo niższa niż ich przeciwników. Real wygrał, grając od 2. minuty w dziesiątkę. Powinien był wygrać 3:0, ale fatalną skuteczność pokazał Emmanuel Adebayor.
+Czytaj dalej