O blogu
Impulsem do powstania tego bloga jest oglądanie meczów piłkarskich w telewizji. To stały element życia sporej części Polaków, sporej części Europejczyków, wszystkich ludzi którzy interesują się piłką nożną. To także ogromny biznes który (jeśli mądrze zarządzany) przynosi wielkie dochody właścicielom mediów, tworzy kanał komunikacji marketingowej :] i stanowi podstawowe źródło utrzymania wielu klubów piłkarskich.
Nie wiem kiedy obejrzałem pierwszy mecz w telewizji, ale pierwszym który pamiętam był finał mistrzostw świata we Włoszech z 1990. Pora była dość późna jak na ośmiolatka, ale otrzymałem specjalne pozwolenie na jego oglądnięcie. Kibicowałem nawet właściwej drużynie: Niemcy wygrali 1:0 po bramce strzelonej w 85. minucie przez Andreasa Brehme z rzutu karnego.
Od tamtego czasu wraz z wiekiem rosła liczba meczów które oglądałem. Od czasu do czasu w TVP mogłem obserwować zmagania gigantów rodzimej ligi, a potem nawet udział Legii i Widzewa w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W 1994 widziałem już chyba większość meczów rozegranych podczas mistrzostw świata w USA. Potem co dwa lata czerwiec byl miesiącem poświęconym w dużej części na oglądanie meczów.
Niestety, szybko zapominam jak padały bramki, kto je strzelił, kto przeważał na boisku, z czasem nawet wyniki. To konsekwencja tego że myślę o wielu rzeczach na raz, może także słabnącej pamięci. A może to całkiem zdrowe i szkoda ją poświęcać na tak mało ważne sprawy jak piłka nożna? Tak czy inaczej w miare możliwości publikuje tu moje opinie i spostrzeżenia po meczach. Okazyjnie także bawię się w proroka i analizuję sytuację w europejskich ligach.
Zapraszam do komentowania. Publikacja komentarzy jest otwarta, są publikowane bez zatwierdzenia. Oczywiście jeśli będą zawierały zbyt wiele wulgaryzmów, naruszały prawo lub zdrowy rozsądek, będę je usuwał. Mam nadzieję że nie będzie to potrzebne.
Michał Wojtas






























































