<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>Niecelnetrafienie.pl</title>
	<atom:link href="http://niecelnetrafienie.pl/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://niecelnetrafienie.pl</link>
	<description>blog poświęcony piłce nożnej i temu, jak jest pokazywana w tv i internecie</description>
	<pubDate>Sun, 13 May 2012 09:50:29 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5.1</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Dortmund - Bayern 5:2</title>
		<link>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/12/dortmund-bayern-5-2/</link>
		<comments>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/12/dortmund-bayern-5-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 May 2012 20:00:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>

		<category><![CDATA[5:2]]></category>

		<category><![CDATA[badstuber]]></category>

		<category><![CDATA[bayern]]></category>

		<category><![CDATA[bundeslia]]></category>

		<category><![CDATA[błaszczykowski]]></category>

		<category><![CDATA[dfb pokal]]></category>

		<category><![CDATA[dortmund]]></category>

		<category><![CDATA[gomez]]></category>

		<category><![CDATA[grosskreutz]]></category>

		<category><![CDATA[hummels]]></category>

		<category><![CDATA[kagawa]]></category>

		<category><![CDATA[langerak]]></category>

		<category><![CDATA[lewandowski]]></category>

		<category><![CDATA[luiz gustavo]]></category>

		<category><![CDATA[neuer]]></category>

		<category><![CDATA[piszczek]]></category>

		<category><![CDATA[ribery]]></category>

		<category><![CDATA[robbem]]></category>

		<category><![CDATA[subotic]]></category>

		<category><![CDATA[weidenfeller]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecelnetrafienie.pl/?p=366</guid>
		<description><![CDATA[Szefowie Bundesligi obsesyjnie myślą o tym, by niemiecki futbol był przedstawiany jak równy czterem innym najsilniejszym ligom Europy. Po finale pucharu Niemiec nie mogli spodziewać się niczego więcej: dominujący zespół ligi znów pokonał bogatszego rywala, mecz stał na wysokim poziomie, gwiazdy Bundesligi znów błyszczały, a na dodatek padło 7 bramek.

Oba zespoły wyszły na boisko w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szefowie Bundesligi obsesyjnie myślą o tym, by niemiecki futbol był przedstawiany jak równy czterem innym najsilniejszym ligom Europy. Po finale pucharu Niemiec nie mogli spodziewać się niczego więcej: dominujący zespół ligi znów pokonał bogatszego rywala, mecz stał na wysokim poziomie, gwiazdy Bundesligi znów błyszczały, a na dodatek padło 7 bramek.<br />
<span id="more-366"></span><br />
Oba zespoły wyszły na boisko w najsilniejszych składach, także Bayern, który już we środę gra o tytuł, który może uratować dla niego sezon. Zespół Heynckesa rozpoczął bardzo ofensywnie i dominował,  atakując skrzydłami. Ustawiony za Gomezem Kroos zajmował się przede wszystkim rozrzucaniem piłki na prawo lub lewo. Trwało to tylko 3 minuty. Wtedy nieprzemyślane podanie Luiza Gustavo do tyłu przejął Błaszczykowski, zagrał na środek do Kagawy i Dortmund znów wygrywał, po swojej pierwszej akcji w ataku. Bayern rzucił się do ataku i po pięciu minutach Gomez był z piłką przed Weidenfellerem. Nie zdążył strzelić, kopnął za to niemieckiego bramkarza, który później musiał zostać zmieniony przez Langeraka. </p>
<p>W 25. minucie Weidenfeller niepotrzebnie sfaulował z boku pola karnego Gomeza, a z 11 metrów spokojnie strzelił Robben. Bayern po tym golu zupełnie przejął inicjatywę i sytuacja była trudna dla Dortmundu, tym bardziej że Weidenfeller nie był w stanie grać dalej a zastępujący go Langerak grał niepewnie. Ale podobnie jak na samym początku, pomyłka bawarskiej obrony zaowocowała bramką dla przeciwników i znów bardzo przyczynił się do niej Błaszczykowski, faulowany na polu karnym przez Badstubera. Karnego wykorzystał Hummels - strzelił zbyt blisko środka, ale Neuer tylko musnął piłkę. Jeszcze przed gwizdkiem na przerwę Lewandowski strzelił na 3:1 - po kontrze i prostopadłym podaniu Kagawy.</p>
<div id="podsumowanie">
<strong>Borissia:</strong> Weidenfeller - Schmelzer, Subotic, Hummels, Piszczek - Kehl, Gundogan - Grosskreutz, Kagawa, Błaszczykowski - Lewandowski</p>
<p><strong>Bayern:</strong> Neuer - Alaba, Boateng, Badstuber, Lahm - Luiz Gustavo, Schweinsteiger - Ribery, Kroos, Robben - Gomez</p>
<p>poziom meczu: <strong>5/6</strong><br />
najlepszy na boisku: <strong>Robert Lewandowski</strong></div>
<p>W przerwie Heynckes miał bardzo trudne zadanie by zmotywować jeszcze do gry o zachowanie twarzy swój zespół. Bayern grał jeszcze bardziej ofensywnie niż przed przerwą, z Muellerem zamiast Luiza Gustavo, i znów dał mistrzom pole do popisu. Najpierw Błaszczykowski po kontrze zmarnował ostatnie podanie do Lewandowskiego, ale minutę później, po kolejnej kontrze wg schematu Kloppa: przejęcie - piłka na środek do Kagawy, Grosskreutz wspaniale podał do Lewandowskiego, a Polak strzelił swoją drugą bramkę. Ten sposób gry bezpośrednimi podaniami powinien dać wiele do myślenia Di Matteo i jego piłkarzom przed środowym finałem.</p>
<p>Mimo że wynik był przesądzony, mecz się nie skończył. Chwała za to Bayernowi, który nadal atakował. Najpierw w poprzeczkę strzelał głową Gomez, a potem Ribery, po indywidualnej akcji pięknie strzelił w długi róg i zdobył gola na 2:4. Ostatnie słowo należało jednak do Lewandowskiego, który w 83. minucie skompletował hat-tricka, tym razem strzelając głową po opadającej centrze Piszczka. Wcześniej polski obrońca odebrał piłkę Neuerowi, który ogólnie w tym meczu spisywał się słabo. </p>
<p>Jeszcze raz stało się jasne, że Dortmund wygrywa mecze głową. Klopp odpowiednio nastawił swoich piłkarzy i przede wszystkim  wykorzystywali oni błędy w ustawieniu rywala. Inna sprawa, że bez umiejętności Lewandowskiego czy Kagawy bramki by nie padły. W świetnej formie są też Hummels i Subotic, którzy jeśli już popełniali błędy, asekurowali się nawzajem. Kibice żółto-czarnych już po cichu zadają sobie pytanie: jak długo może jeszcze potrwać ta bajka? Przynajmniej do momentu, gdy Klopp, podobnie jak Guardiola, uzna, że jego przygoda z klubem dobiegła końca.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/12/dortmund-bayern-5-2/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Przed weekendem 12-13.04</title>
		<link>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/12/przed-weekendem-12-13-04/</link>
		<comments>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/12/przed-weekendem-12-13-04/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 May 2012 14:48:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>

		<category><![CDATA[Francja]]></category>

		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>

		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>

		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecelnetrafienie.pl/?p=365</guid>
		<description><![CDATA[Ten weekend kończy rozgrywki ligowe we Włoszech, Hiszpanii i Anglii. Z tego względu kibice nie mogą liczyć na pełny weekend emocji - wszystkie spotkania - poza nie mającymi już znaczenia meczami Barcelony i Valencii - zostaną rozegrane o tej samej porze. Najciekawiej będzie w pojedynku Lazio z Interem, którego stawka będzie czwarte miejsce w Serie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ten weekend kończy rozgrywki ligowe we Włoszech, Hiszpanii i Anglii. Z tego względu kibice nie mogą liczyć na pełny weekend emocji - wszystkie spotkania - poza nie mającymi już znaczenia meczami Barcelony i Valencii - zostaną rozegrane o tej samej porze. Najciekawiej będzie w pojedynku Lazio z Interem, którego stawka będzie czwarte miejsce w Serie A, oraz MC - QPR, w którym walka będzie się toczyć o mistrzostwo i utrzymanie. We Francji szlagiery przedostatniej kolejki to Montpellier - Lille i Rennes - PSG.<br />
<span id="more-365"></span><br />
<strong>Anglia</strong></p>
<p>Najważniejsze rozstrzygnięcie niedzielnego popołudnia to oczywiście mistrzostwo. W walkę o nie będzie też zamieszany potencjalny spadkowicz - bo QPR gra na stadionie MC i jest skazany na porażkę (przynajmniej biorąc pod uwagę potencjał zespołu). Ale może też sam zasłużyć na wieczną wdzięczność fanów MU, którzy do mistrzostwa potrzebują przynajmniej remisu prowadzonego przez swojego byłego gracza, Marka Hughesa, zespołu. United grają na wyjeździe z Sunderlandem i oczywiście żeby myśleć o końcowym triumfie, muszą najpierw wygrać swój mecz.</p>
<p>QPR gra także o własną skórę. Przed ostatnią kolejkę Championship czeka na jeszcze jednego nowego uczestnika z Premier League, który dołączy do już zdegradowanych Blackburn i Wolves. Największe szanse na to ma Bolton, który jest 2 punkty za QPR i gra na wyjeździe ze Stoke. Ale na jego korzyść przemawia to, że rywale nie grają już o nic. Aston Villa, dzięki swojemu stosunkowi bramkowemu, jest już bezpieczna. </p>
<p>Nie jest jeszcze pewna kolejność na miejscach 3-5. Arsenal gra na wyjeździe z West Brom i jeśli zremisuje, zajmie przynajmniej 4. miejsce (co nie oznacza gry w Lidze Mistrzów, bo w jej finale jest przecież Chelsea). Tottenham czeka mecz u siebie z Fulham, w którym gospodarze będą zdecydowanymi faworytami i zwycięstwem zapewnią sobie przynajmniej 4. pozycję. Newcastle może nawet wyprzedzić oba londyńskie zespoły - jeśli wygra z Evertonem, a one przegrają.</p>
<p>Niedziela:<br />
Multi Premier League - 15:55, Canal+ Sport<br />
Sunderland - Manchester United - 15:55, Canal+ Gol<br />
Manchester City - QPR - 15:55, Canal+ Weekend</p>
<p><strong>Hiszpania</strong></p>
<p>Gwiazdami ostatniej kolejki powinny być przede wszystkim zespoły walczące o utrzymanie: Saragossa, Rayo, Villarreal, Granada. Spadnie jedna z nich i dołączy w drugiej lidze do zdegradowanych już Sportingu i Racingu. Szczególnie Aragończycy, którzy jeszcze 2 miesiące temu nie mieli nadziei na utrzymanie, są w dobrej sytuacji - grają na wyjeździe z bezpiecznym w środku tabeli Getafe - co w Hiszpanii w ostatniej kolejce zwykle kończy się przyjacielskim oddaniem punktów potrzebującemu. Z kolei Rayo, które przez długi czas było rewelacją sezonu, gra katastrofalnie, w ostatnim meczu gra u siebie z Granadą i jeśli przegra, najpewniej pożegna się z ligą. Goście są w znacznie lepszej sytuacji - spadną tylko jeśli przegrają i swoje mecze wygrają Saragossa i Villarreal.</p>
<p>Ostatni z tych zespołów będzie też zamieszany w walkę o Lige Mistrzów. Podejmuje bowiem świeżo upieczonego zwycięzcę Ligi Europy - Atletico. Podopieczni wielkich szans na czwarte miejsce już nie mają - bo żeby to osiągnąć, Malaga musi przegrać u siebie z drugoligowym już Sportingiem. Nie takie cuda już zdarzały się w Hiszpanii, więc warto obejrzeć niedzielną transmisję z El Madrigal. Wyjątkowo ważny będzie też mecz Levante z drugim uczestnikiem środowego finału. Jeśli Athletic przegra, udział w LE będzie mogła mu dać tylko wygrana w krajowym pucharze z Barceloną.</p>
<p>Valencia, pewna już trzeciego miejsca, gra jeszcze w sobotę w San Sebastian i będzie to pożegnalny mecz trenera Emery&#8217;ego. Tego samego dnia Barcelona gra w Sewilli z Betisem i po tym meczu można się spodziewać dużej liczby bramek i bardzo ofensywnej gry z obu stron. Real w niedzielę podejmuje Mallorkę i będzie mógł dołożyć ostatnią cegiełkę do tegorocznych rekordów. </p>
<p>Sobota:<br />
Betis - Barcelona - 21:55, Canal+ Gol</p>
<p>Niedziela:<br />
Transmisja łączona Real - Mallorca, Villarreal - Atletico - 19:55, Canal+ Weekend<br />
<strong>Niemcy</strong></p>
<p>Na zakończenie krajowego sezonu, po ostatniej kolejce Bundesligi, ale jeszcze przed rewanżowym meczem Fortuny z Herthą (we wtorek, w pierwszym Fortuna wygrała w Berlinie 2:1), kibice będą mogli obejrzeć na tym samym boisku finał DFB Pokal. Z historycznego punktu widzenia będzie to dla Bayernu po prostu kolejny finał (z 17 wygrali aż 15), dla Borussii - szansa na sięgnięcie po to trofeum dopiero po raz trzeci i potwierdzenie swojej dominacji w Niemczech. Oba zespoły spotkają się ze sobą w tych rozgrywkach po raz 17.</p>
<p>Oba zespoły powinny zagrać w najmocniejszych składach, a dortmundczycy - z trzema Polakami na boisku. Borussia ma jednak dużą przewagę pod względem psychologicznym - jej zawodnicy nie grają we środę w finale Ligi Mistrzów.</p>
<p>Sobota:<br />
Borussia - Bayern - 20:00, Orange Sport finał pucharu Niemiec</p>
<p><strong>Włochy</strong></p>
<p>W ostatniej kolejce zdecydowanie najciekawiej zapowiada się mecz Lazio z Interem. gospodarze muszą wygrać, jeśli chcą sobie zapewnić miejsce w Lidze Mistrzów. W tabeli są bowiem za Udinese, które gra na wyjeździe z Catanią, która gra o nic. Z kolei Napoli i Inter, które tracą do rzymskiego zespołu po punkcie, w przypadku wygranych wypchną go na piąte lub nawet szóste miejsce. Napoli czeka łatwy pojedynek ze Sieną, dla którego ten mecz nie będzie miał stawki. Z ostatnich 10 pojedynków z Lazio Inter wygrał aż 8, więc tym razem też będzie faworytem, szczególnie po imponującym derbowym zwycięstwie sprzed tygodnia.</p>
<p>Juventus będzie świętował mistrzostwo na własnym stadionie meczem z Atalantą. Piłkarze powinni być zmobilizowani do ostatniego gwizdka bo jeśli nie przegrają, przejdą do historii po sezonie bez nawet jednej porażki. Milan gra u siebie z Novarą, jednym z trzech spadkowiczów.  </p>
<p>Niedziela:<br />
Lazio - Inter - 20:40, Canal+ Sport</p>
<p><strong>Francja</strong></p>
<p>W przedostatniej kolejce Ligue 1 kibiców czekają dwa może nie klasyki, ale pojedynki zespołów z samej czołówki. Montpellier może być mistrzem już w niedzielę, pod warunkiem że wygra z Lille, a tego samego w pojedynku z Rennes nie zrobi PSG. Paryżanie mają o tyle nóż na gardle, że od Lille dzielą ich tylko dwa punkty i jeśli przegrają, mogą stracić nawet wicemistrzostwo. Rennes także musi grać o zwycięstwo - bo nawet jeśli nie ma już szans na LM, może jeszcze stracić udział w LE na rzecz będących tuż za nim Saint-Etinne Bordeaux i Toulouse. </p>
<p>Niedziela:<br />
Montpellier - Lille - 20:55, Canal+ Gol<br />
Multifoot+ - 20:55, Canal+ Gol</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/12/przed-weekendem-12-13-04/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Po weekendzie 5-7.05</title>
		<link>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/07/po-weekendzie-5-7-05/</link>
		<comments>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/07/po-weekendzie-5-7-05/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 21:45:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>

		<category><![CDATA[Francja]]></category>

		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>

		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>

		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<category><![CDATA[bundesliga]]></category>

		<category><![CDATA[ligue 1]]></category>

		<category><![CDATA[premier league]]></category>

		<category><![CDATA[primera division]]></category>

		<category><![CDATA[serie a]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecelnetrafienie.pl/?p=364</guid>
		<description><![CDATA[Na kolejkę przed końcem sezonu mistrzem Włoch został Juventus. Triumf już teraz piłkarze Conte zawdzięczają wygranej Interu w derbach Mediolanu. Nadal otwarta jest sprawa tytułu w Anglii - kandydatów zostało dwóch i obaj wygrali w weekend 2:0. We Francji Montpellier utrzymało przewagę nad PSG, podobnie jak Real nad Barceloną w Hiszpanii. W Niemczech rozegrano ostatnią [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na kolejkę przed końcem sezonu mistrzem Włoch został Juventus. Triumf już teraz piłkarze Conte zawdzięczają wygranej Interu w derbach Mediolanu. Nadal otwarta jest sprawa tytułu w Anglii - kandydatów zostało dwóch i obaj wygrali w weekend 2:0. We Francji Montpellier utrzymało przewagę nad PSG, podobnie jak Real nad Barceloną w Hiszpanii. W Niemczech rozegrano ostatnią kolejkę i wiadomo, że spada bezpośrednio Kolonia  a Hertha zagra w barażach.<br />
<span id="more-364"></span><br />
<strong>Anglia</strong></p>
<p>Arsenal tym razem utrzymał przewagę nad Tottenhamem. Zespół Wengera prowadził dwa razy z Norwich u siebie, ale ostatecznie zremisował 3:3 - w konsekwencji błędów obrony i bramkarza oraz konsekwentnej i inteligentnej gry gości. Tottenham przegrywał na wyjeździe z Astaon Villą po pięknym strzale Clarka, ale zdołał wyrównać na 1:1, po strzale Adebayora z karnego. Ten remis może zdecydować nie tylko o miejscu &#8220;kogutów&#8221; w eliminacjach Lidze Mistrzów, choć nad Newcastle mają po 37. kolejce tylko punkt przewagi. Na szczęście dla zespołu Redknappa, przeciwnikiem NUFC w niedzielę był jeszcze bardziej zmotywowany zespół - MC, który wygrał po dwóch golach Y. Toure, strzelonych w ostatnich 20 minutach. </p>
<p>United wytrzymali ciśnienie po zwycięstwie lokalnego rywala i pokonali Swansea 2:0. Pierwszego gola strzałem piętą (!) strzelił Scholes (!), drugiego - wspaniałym podkręconym strzałem z 20 metrów zdobył Young. W ostatniej kolejce gracze Fergusona będą walczyli o mistrzostwo na stadionie Sunderlandu, natomiast Manciniego - u siebie przeciwko wciąż zagrożonym spadkiem QPR. W niedzielę londyńska drużyna pokonała 1:0 Stoke - dzięki instynktowi strzeleckiemu Cisse. </p>
<p>W kolejce do spadku nie obsadzone zostało jeszcze tylko jedno miejsce. W poniedziałek bowiem Blackburn przegrało u siebie z Wigan (po golu Alcaraza strzelonym w 87. minucie). Poza już zdegradowanymi, najbliżej Championship jest Bolton, który prowadził z WBA 2:0, ale stracił 2 bramki i do 17. QPR traci 2 punkty. Wolverhampton zremisował u siebie bezbramkowo z Evertonem - w konsekwencji błędów sędziego, który nie uznał liverpoolczykom dwóch prawidłowych bramek.  </p>
<p><strong>Hiszpania</strong></p>
<p>W Hiszpanii wciąż znamy tylko jednego spadkowicza. W ostatni weekend znacznie przybliżył się do tego losu Sporting, mimo że pokonał na własnym stadionie Betis 2:1. Wygrała bowiem przede wszystkim Saragossa, która ma już tyle punktów co Rayo, które przegrało 9 z 10 ostatnich meczów. Zwycięstwo Realu w meczu z Racingiem dały gola Postigy i Lafity, który wcześniej zmarnował dwie idealne okazje. Saragossa musi po prostu wygrać ostatni mecz z Getafe, by się utrzymać - bo ma lepszy bilans bezpośrednich meczów z madrytczykami. Rayo przegrało 2:5 z Sevillą po fantastycznym meczu (4 asysty) Jesusa Navasa. Ostatniego gola w barwach Sevilli strzelił Kanoute. </p>
<p>Valencia strzeliła jedyną bramkę w meczu z Villarreal dopiero w 92. minucie. Dzięki temu &#8220;nietoperze&#8221; zapewniły sobie trzecie miejsce. Trener Emery pożegnał się z Mestalla zwycięstwem, a zapewne w przyszłym sezonie będzie tu przyjeżdżał w roli przeciwnika. Atletico wygrało z Malagą dzięki słabej formie Kameniego. Gola kolejki strzelił w tym meczu Eliseu - z 30 metrów prosto w okno. Środowy rywal madrytczyków w finale Ligi Europy, Athletic Club, rozegrał w osłabionym składzie słaby mecz z Getafe i tylko zremisował 0:0.</p>
<p>Real w eksperymentalnym składzie na Los Carmenes wygrał 2:1, dzięki bramkom zdobytym w ostatnich 10 minutach meczu (jednej samobójczej). Granada ma na tę chwilę 2 punkty przewagi nad Saragossą i Rayo, ale może jeszcze spaść. Kibice i piłkarze byli tak przejęci przegraną, że niemal zlinczowali sędziego Closa Gomeza - który prowadził mecz prawidłowo. Barcelona w ostatnim meczu rozgromiła w derbach Espanyol 4:0. Fatalnie grający ostatnio zespół trenera Pochettino spadł na 13. miejsce a Messi znów powiększył przewagę nad Cristiano Ronaldo, gdyż strzelił&#8230; wszystkie 4 gole. Na koncie ma już niewyobrażalne 50 goli w 37 meczach ligowych.</p>
<p><strong>Niemcy</strong></p>
<p>Mistrz zakończył sezon polską kanonadą. Freiburg, który spadku nie boi się od trzech kolejek, przegrał w Dortmundzie 0:4 po dwóch golach Lewandowskiego i dwóch Błaszczykowskiego. Dzięki temu Borussia podwyższyła swój rekord do 29 meczów bez przegranej i 81 punktów. Bayern pożegnał ligowy sezon wygraną na wyjeździe z Kolonią 4:1 i skazał tym samym przeciwnika na grę w drugiej lidze, do której pierwszy zwycięzca Bundesligi zagra po raz czwarty w tej dekadzie.  Szanse zachowała natomiast Hertha, która wygrała z Hoffenheim 3:1 (dwa bezcenne gole strzelił Ben-Hatira) i w barażach zmieni się z Fortuną Duesseldorf.</p>
<p>Schalke może patrzyć optymistycznie w przyszłość po wygranej 3:2 w Bremie i kolejnych bramkach Huntelaara, dających mu tytuł króla strzelców. Zespół Stevensa zagra w Lidze Mistrzów bez eliminacji. Zupełnie inne nastroje panują w Werderze, który na koniec sezonu jest dopiero 9., nie zagra w pucharach i opuszczają go kolejni zawodnicy: Marin, Wiese, Borowski, a być może także Sokratis, Proedl i Pizarro. </p>
<p>Na zakończenie sezonu wygrała też Borussia M-G, dla której ostatnie 2 gole strzelił Reus. Już bez niego zespół Favre&#8217;a będzie walczył o Ligę Mistrzów w eliminacjach. O miejsce niżej zakończył Bayer, który wygrał w Norymberdze po trzech golach Kiesslinga, byłego gracza 1. FCN. Miejsca w Lidze Europy zapewniły sobie wygranymi Stuttgart i Hanower, natomiast Wolfsburgowi zabrakło do tego osiągnięcia 4 punktów. VfB przegrywał z VfL 0:2, ale zdołał strzelić 3 bramki i nie stracić żadnej.</p>
<p><strong><br />
Włochy</strong></p>
<p>O tytule dla zwycięskiego w Cagliari Juventusu, pierwszym od Calciopoli, zadecydowały derby Mediolanu. W nich Milito strzelił trzy bramki (dwie z karnych, zasłużonych =]), a Milan był wyraźnie słabszy. Kibice niespełnionych obrońców mistrzostwa mogą się pocieszyć tytułem króla strzelców dla Ibrahimovicia (który nie mówi na razie o zmianie klubu) i grze w Lidze Mistrzów bez eliminacji. Inter w teorii może po ostatniej kolejce być nawet trzeci - o ile wyra na boisku Lazio. Bardziej prawdopodobne jednak, że to miejsce i udział w LM zapewni sobie Udinese, które w 37. kolejce pewnie pokonało Genoę i w ostatniej zagra na wyjeździe z Catanią. </p>
<p>Napoli znów rozczarowało, tym razem przegrywając z Bolonią. Zespół Mazzariego znów popełnił proste błędy w obronie i nie wykorzystywał okazji bramkowych. Za karę nie zagra w LM, co może zdecydować o odejściu kilku największych gwiazd, w tym Cavaniego. Duże rozczarowanie swoim kibicom sprawiło też Lecce, które u siebie przegrało z Fiorentiną, grającą pod wodzą tymczasowego trenera. Po ostatniej kolejce podopieczni Cosmiego zostaną w Serie A tylko jeśli wygrają z Chievo a Genoa przegra z Palermo.   </p>
<p>Parma kończy rozgrywki w wielkim stylu. Zwycięstwo przeciwko Sienie było 6. z kolei - czego ten zespół nie dokonał nawet w czasach swojej największej potęgi. Bardzo daleko do takiej formy piłkarzom Romy, którzy z Catanią tylko zremisowali u siebie 2:2, dzięki dubletowi Tottiego, świętującego 500. mecz w lidze. Najwięcej bramek padło w Palermo, gdzie gospodarze zremisowali 4:4 z Chievo. </p>
<p><strong>Francja</strong></p>
<p>W niedzielę PSG odzyskał pozycję lidera, dzięki wygranej 4:3 w Valenciennes. Paryżanie przegrywali po 11 minutach 0:2, ale zabrali się do roboty i już po pierwszej połowie wygrywali 3:2. W poniedziałek liczyli na potknięcie Montpellier, ale się zawiedli. Największa niespodzianka tego sezonu poradziła sobie z walczącym o trzecie miejsce Rennes i wygrała na wyjeździe 2:0. tym razem Giroud nie strzelił nawet jednego gola. </p>
<p>Lille po zasłużonej wygranej 3:0 z Caen zostaje 3 punkty w tyle za PSG i ma jeszcze 2 kolejki, by odrobić stratę. Będą to tez ostatnie mecze z udziałem E. Hazarda, który odejdzie najpewniej do Premier League. Jego obecny zespół już zagwarantował sobie grę w LM a odebrał wszelkie nadzieje na to OL, który tylko zremisował z Brestem. Spaść z ligi mogą nadal wszystkie zespoły poniżej 10. miejsca.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/07/po-weekendzie-5-7-05/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Po weekendzie 28-30.04</title>
		<link>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/01/po-weekendzie-28-30-04/</link>
		<comments>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/01/po-weekendzie-28-30-04/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 May 2012 09:06:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>

		<category><![CDATA[Francja]]></category>

		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>

		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>

		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<category><![CDATA[bundesliga]]></category>

		<category><![CDATA[ligue 1]]></category>

		<category><![CDATA[premier league]]></category>

		<category><![CDATA[primera division]]></category>

		<category><![CDATA[serie a]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecelnetrafienie.pl/?p=362</guid>
		<description><![CDATA[Największym wygranym weekendu jest Manchester City, który drugi raz w tym sezonie pokonał MU w ligowych derbach i odzyskał pozycję lidera. We Włoszech przewagę nad Milanem utrzymał Juventus, a Inter trzecie miejsce ma już na wyciągnięcie ręki - po remisie Napoli i przegranej Lazio. W Hiszpanii Real i Barcelona znów gromią, a potencjalni spadkowicze wygrywają [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Największym wygranym weekendu jest Manchester City, który drugi raz w tym sezonie pokonał MU w ligowych derbach i odzyskał pozycję lidera. We Włoszech przewagę nad Milanem utrzymał Juventus, a Inter trzecie miejsce ma już na wyciągnięcie ręki - po remisie Napoli i przegranej Lazio. W Hiszpanii Real i Barcelona znów gromią, a potencjalni spadkowicze wygrywają mecz za meczem. Montpellier od mistrzostwa dzielą cztery kolejki, w tej powiększyło przewagę nad PSG do 5 punktów.<br />
<span id="more-362"></span><br />
<strong>Anglia</strong></p>
<p>W najważniejszym meczu kolejki i kolejnym z najważniejszych meczów sezonu, MC wygrał u siebie z MU po dobrze rozegranej taktycznie bitwie. Dzięki solidnej obronie i bramce Kompany&#8217;ego, zespół Manciniego od tytułu dzielą dwie wygrane: z Newcastle i QPR. Ale nie można zakładać, że są już mistrzami - podobne oceny w przypadku MU okazały się zawodne. W walce o trzecie i czwarte miejsce z najlepszej strony pokazali się gracze Chelsea, tym razem nie nastawiając się tylko na obronę, ale atakując, i strzelając QPR aż 6 bramek, z których 3 zdobył Torres. </p>
<p>Arsenal tylko zremisował 1:1 ze Stoke, za to Tottenham pewnie wygrał z Blackburn 2:0 i traci do lokalnego rywala 4 punkty. Kolejną ofiarą wspaniałej formy Wigan padło Newcastle - po serii 6 wygranych piłkarze Pardewa przegrali na boisku ligowego Kopciuszka aż 0:4, ale ich szanse na grę w LM nadal są spore. Everton w trzecim meczu ligowym z kolei strzeli 4 bramki i wyprzedza Liverpool, który w końcu wygrał - z Norwich, po hat-tricku Suareza. Zdegradowany Wolverhampton dał pokaz woli walki, odrabiając stratę 3 bramek i remisując ze Swansea.</p>
<p><strong>Hiszpania</strong></p>
<p>Na najciekawszy mecz kolejki zapowiadał się pojedynek Malagi z Valencią, ale nie spełnił oczekiwań, szczególnie kibiców gości. Ich drużyna nie potrafiła stworzyć niebezpieczeństwa pod bramką Kameniego, za to sama była wrażliwa na ataki gospodarzy. Jedyny gol padł po strzale głową Camacho, a z boiska już po 15 minutach drugiej połowy wyleciał Feghouli. Malaga zrównała się punktami z Valencią, ale ma gorszy bilans bramek w bezpośrednich meczach. </p>
<p>Real z Sevillą nie pozwolił sobie wpaść w dołek po odpadnięciu z Ligi Mistrzów i wygrał 3:0, po dwóch golach Benzemy i jednym Ronaldo. Sevilla była bardzo osłabiona kontuzjami, ale i tak stworzyła sobie sytuacje bramkowe - których nie wykorzystała. Barcelona w pierwszym meczu po ogłoszeniu rozstania się z Guardiolą, wykorzystała wszystkie braki również dalekiego od optymalnego składu Rayo. Ustępujący mistrzowie wygrali aż 7:0. </p>
<p>Najciekawiej było na samym dole tabeli, gdzie, zgodnie z hiszpańską tradycją, zespoły skazane na spadek wygrywają mecz za meczem. Sporting pokonał w Barcelonie Espanyol 3:0 a Saragossa wygrała z Athletikiem u siebie 2:0. Po kolejnym nieszczęśliwym remisie Villarrealu, tracą do tego zespołu tylko 4 punkty, a już w następnej kolejce Sporting gra właśnie z drużyną Lotiny.     </p>
<p><strong>Niemcy</strong></p>
<p>W 33. kolejce Bundesligi właściwie nie było niespodzianek. Przegrały: Kolonia Hertha i Kaiserslautern, i właśnie w takiej kolejności zmierzają do drugiej ligi. Berlińczykom łupnia dała ekipa Schalke, a dzięki dwóm bramkom w tym meczu Huntelaar wyprzedził Gomeza w klasyfikacji strzelców. Kolonia przegrała aż 1:4 z Freiburgiem a 1 FCK na własnym terenie oddało zwycięstwo mistrzowi z Dortmundu - pierwszy raz od 11 lat. </p>
<p>Bayern wygrał szósty z rzędu pojedynek z VfB i pożegnał odchodzącego na emeryturę Butta wynikiem 2:0. Werder przegrał trzeci mecz z rzędu, kompletu punktów nie zdobył już od ośmiu, tym razem nie był w stanie sprostać Wolfsburgowi, który dzięki zwycięstwu znów może marzyć o Lidze Europy. W pojedynku innych drużyn eksportowych Bayer pokonał u siebie Hanower 1:0, po 13. golu Kiesslinga w tym sezonie.</p>
<p><strong>Włochy</strong></p>
<p>Milan i Juventus wybrały, strzeliły po 4 bramki i nadal turyńczycy mają trzy punkty przewagi. Novara nie sprawiła liderowi żadnych problemów i gładko przegrała na własnym boisku 0:4. Milan w Sienie miał nieco trudniejszego przeciwnika, ale też poradził sobie dobrze, dzięki klasie swoich napastników. Inter, po wygranej z Ceseną i szóstym meczu bez porażki, awansował na piąte miejsce i jest w tej chwili faworytem do zgarnięcia trzeciego. O takim zakończeniu sezonu mediolańczyków jeszcze dwa miesiące temu nikt by nie pomyślał.</p>
<p>Najciekawsze mecze miały miejsce w Rzymie i Udine. Roma na własnym boisku najpierw prowadziła z Napoli 1:0, potem straciła dwie bramki, a w końcówce remis uratował dla niej rezerwowy Simplico. Goście sprawiali lepsze wrażenie, ale zawiedli w decydującym momencie. Udinese było lepsze w całym meczu z Lazio (nadal bez Klose) i zasłużenie wygrało 2:0, po golach Di Natale i Pereyry. Szansy na zwycięstwo z Parmą nie wykorzystało Lecce i nadal w tabeli ma punkt straty do Genoi, która poległa w Bolonii.</p>
<p><strong>Francja</strong></p>
<p>W meczu kolejki Lille pokonało PSG i po pierwsze wydatnie zwiększyło szanse na mistrzostwo Montpellier, a po drugie - samo zbliżyło się do parysko-arabskiego zespołu na zaledwie dwa punkty. Gole dla gospodarzy w tym pojedynku strzelali Hazard i Roux. Lider w piątek wygrał, znów 1:0, w Tuluzie i ma nad PSG 5 punktów przewagi. Swoje mecze wygrały także inne drużyny z czołówki: Rennes i Saint-Etienne. Natomiast w ogonie tabeli wciąż wszystkie drużyny mogą marzyć o utrzymaniu. Zamykające Auxerre ma do bezpiecznego miejsca zaledwie 3 punkty straty, a spadkiem zagrożona jest teoretycznie nawet 11. Marsylia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/05/01/po-weekendzie-28-30-04/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Manchester City - Manchester Utd. 1:0</title>
		<link>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/30/manchester-city-manchester-utd-1-0/</link>
		<comments>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/30/manchester-city-manchester-utd-1-0/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Apr 2012 21:00:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>

		<category><![CDATA[1:0]]></category>

		<category><![CDATA[aguero]]></category>

		<category><![CDATA[barry]]></category>

		<category><![CDATA[ferdinand]]></category>

		<category><![CDATA[manchester city]]></category>

		<category><![CDATA[manchester utd.]]></category>

		<category><![CDATA[nasri]]></category>

		<category><![CDATA[premier league]]></category>

		<category><![CDATA[silva]]></category>

		<category><![CDATA[smalling]]></category>

		<category><![CDATA[tevez]]></category>

		<category><![CDATA[toure]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecelnetrafienie.pl/?p=363</guid>
		<description><![CDATA[Trudno o inne podsumowanie tego meczu niż: MC pokonał United jego własną bronią. Piłkarze Manciniego byli szybsi, sprytniejsi, silniejsi - i przede wszystkim bardziej zmotywowani od przeciwników. Być może gracze MU są już bardziej zmęczeni sezonem, a może po prostu mają mniejszą klasę. W każdym razie tego dnia 0:1 to była najniższa porażka, na jaką [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trudno o inne podsumowanie tego meczu niż: MC pokonał United jego własną bronią. Piłkarze Manciniego byli szybsi, sprytniejsi, silniejsi - i przede wszystkim bardziej zmotywowani od przeciwników. Być może gracze MU są już bardziej zmęczeni sezonem, a może po prostu mają mniejszą klasę. W każdym razie tego dnia 0:1 to była najniższa porażka, na jaką zasłużyli.<br />
<span id="more-363"></span><br />
Na początku zaatakowali goście, z wielką furią, jakby chcieli od razu wyjść na prowadzenie. Grali szybko krótkimi podaniami i może jakiś inny zespół szybko straciłby bramkę, ale MC bronił się spokojnie i skutecznie, pozwalał się &#8220;wyszaleć&#8221; przeciwnikom. Zresztą, zdobył przewagę już po pierwszym kwadransie i nie oddał jej do pierwszej połowy. Wielkie zasługi dla tego, że MC kontrolował grę mieli Nasri i Aguero, którzy długo przetrzymywali piłkę i w odpowiednim momencie ją odgrywali.</p>
<p>Swój zespół prowadził jednak Yaya Toure, który wykorzystywał wszystkie swoje umiejętności - zarówno w ataku jak w obronie. rozgrywał, odbierał piłkę przeciwnikom, a gdy trzeba było, wbiegał przed ich obronę. Niemal równie dobrze grał Barry i w efekcie gospodarze rządzili w środku pola. Pierwszą połowę zakończyli golem, który dał im zwycięstwo. Z rożnego dośrodkował Silva, Kompany błyskawicznie wyskoczył do góry, a Smalling i Ferdinand pozwolili mu na strzał.    </p>
<div id="podsumowanie">
<strong>MC:</strong> Hart - Clichy, Lescott, Kompany, Zabaleta - Barry, Y. Toure - Silva, Nasri, Tevez - Aguero<br />
<br/><br />
<strong>MU:</strong> De Gea - Evra, Ferdinand, Smalling, Jones - Scholes - Park, Giggs, Carrick, Nani - Rooney<br />
<br/><br />
poziom meczu: <strong>5/6</strong><br />
najlepszy na boisku: <strong>Yaya Toure</strong>
</div>
<p>Piłkarze Fergusona także po przerwie nie pokazali zbyt wiele. Byli po prostu przytłoczeni przewagą gospodarzy i nie udawała im się na tyle szybka i dokładna gra, by wyprowadzić w pole obronę City. Z pięciu pomocników, których wystawił Szkot, żaden nie był liderem i żaden nie rozgrywał dobrego meczu. MC zmuszał w drugiej połowie przeciwników do bronienia się na własnym polu karnym, a na dodatek - nie pozwalał im na kontry, co jest zwykle bardzo skuteczną bronią United. Gospodarzom nie wyszło na złe nawet to, że boczni obrońcy grali bardzo ofensywnie i bardzo często centrowali w pole karne.</p>
<p>Poza jakością w grze ofensywnej, o dominacji gospodarzy decydował także pressing, który trwał do ostatniego gwizdka na całej powierzchni boiska. Właśnie z nim nie byli w stanie sobie poradzić goście - bo cisnął bez wyjątku cały zespół MC, także (a może przede wszystkim) Silva, Tevez i Nasri. Po zwycięstwie drużyna Manciniego prowadzi lepszą różnicą bramek i od mistrzostwa dzielą ją dwie wygrane: z Newcastle i QPR.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/30/manchester-city-manchester-utd-1-0/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Przed weekendem 28-30.04</title>
		<link>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/28/przed-weekendem-28-30-04/</link>
		<comments>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/28/przed-weekendem-28-30-04/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Apr 2012 07:36:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>

		<category><![CDATA[Francja]]></category>

		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>

		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>

		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<category><![CDATA[bundesliga]]></category>

		<category><![CDATA[ligue 1]]></category>

		<category><![CDATA[premier league]]></category>

		<category><![CDATA[primera division]]></category>

		<category><![CDATA[serie a]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecelnetrafienie.pl/?p=361</guid>
		<description><![CDATA[Hitem weekendu będą derby Manchesteru, które odbędą się dopiero w poniedziałek i zapewne zdecydują o mistrzostwie w Premier League. W Hiszpanii najciekawiej zapowiada się mecz Malaga - Valencia, w którym stawką jest trzecie miejsce, gra także Real z Sevillą. Serie A ma do zaproponowania pojedynki Romy z Napoli i Udinese z Lazio. W Niemczech w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hitem weekendu będą derby Manchesteru, które odbędą się dopiero w poniedziałek i zapewne zdecydują o mistrzostwie w Premier League. W Hiszpanii najciekawiej zapowiada się mecz Malaga - Valencia, w którym stawką jest trzecie miejsce, gra także Real z Sevillą. Serie A ma do zaproponowania pojedynki Romy z Napoli i Udinese z Lazio. W Niemczech w głównych rolach wystąpią Leverkusen i Hanover, Schalke i Hertha, a także Bayern i Stuttgart.<br />
<span id="more-361"></span><br />
<strong>Anglia</strong></p>
<p>Bez wątpienia najważniejszy mecz tej kolejki odbędzie się w poniedziałek. Zagrają przeciwko sobie oba manchesterskie kluby, które jako jedyne walczą jeszcze o mistrzostwo, ale dla których ten sezon jest do tej pory nieudany - bo nie wywalczyły żadnych trofeów. Jeśli na swoim terenie wygrają chłopcy Manciniego, to wskoczą na pierwsze miejsce - przy równej ilości punktów będą mieli lepszy (przynajmniej o 7 goli) bilans bramkowy. Ferguson przed tym meczem powinien przypomnieć swoim graczom pierwszy pojedynek w tym sezonie - który w kompromitującym stylu przegrali na Old Trafford 1:6. Na szczęście w obu składach nie będzie dużych osłabień: zabraknie niezdolnych do gry od dawna: Hargreavesa, Vidica i Fletchera.</p>
<p>W innych meczach będzie trwała walka o trzecie i czwarte miejsce. Arsenal gra na wyjeździe ze Stoke, które nie jest zagrożone spadkiem i nie walczy już o nic. Chelsea, po budzących respekt meczach remisach z Arsenalem i Barceloną, musi przyjąć u siebie z QPR inną taktykę niż &#8220;autobus&#8221;. Goście mogą szansy upatrywać także w tym, że piłkarze Di Matteo powinni być zmęczeni. Newcastle i Wigan grają z kandydatami do spadku i łatwiejsze zadanie czeka graczy Redknappa - Blackburn u siebie to dobra okazja by przełamać serię czterech meczów bez wygranej. NUFC gra na wyjeździe z Wigan, rewelacja ostatnich 3 tygodni.</p>
<p>Sobota:</p>
<p>Stoke - Arsenal - 15:55, Canal+ Gol<br />
Norwich - Liverpool - 18:25, Canal+ Gol</p>
<p>Sobota:</p>
<p>Chelsea - QPR - 14:25, Canal+<br />
Tottenham - Blackburn - 16:25, Canal+ Gol</p>
<p>Poniedziałek:</p>
<p>MU - MC - 20:35 - Canal+ Sport</p>
<p><strong>Hiszpania</strong></p>
<p>Cała kolejka weekendowa odbędzie się w cieniu dwóch wydarzeń z tygodnia: odpadnięcia obu hiszpańskich zespołów w półfinałach LM i rezygnacji Guardioli z dalszej pracy z Barceloną. Morale jego zespołu na pewno spadnie, a może z tego skorzystać Rayo, które podejmuje ustępującego mistrza (bez Xaviego) na Vallecas w niedzielny wieczór. Real gra, pierwszy raz w tym sezonie w południe, z Sevillą w Madrycie. Jego piłkarze przynajmniej mają motywację do gry - śrubowanie bramkowego rekordu i zwiększanie swojej wartości w oczach Mourinho, który potwierdził, że zostaje w klubie. Sevilla w teorii ma jeszcze szanse na wet na czwarte miejsce, ale nawet remis w tym meczu jest mało prawdopodobny. W ostatnich dwóch pojedynkach, rozegranych w stolicy Andaluzji, Real wygrywał 6:2.</p>
<p>Najciekawszym meczem weekendu powinien być pojedynek Malagi z Valencią, które walczą o trzecie miejsce. Na razie górą jest Valencia, która po sezonie też żegna się z niedocenianym trenerem Emerym i która ma ostatnio wielkie problemy ze stabilnością formy. Malaga ma znacznie gorszy bilans bramek i wydaje się być zespołem o mniejszym potencjale. Nie wygrała tez od trzech kolejek, ale w niedzielę powinna zadecydować forma dnia. Sporo bramek powinno paść w meczu Betisu z Atletico. Sporting i Saragossa muszą wygrać mecze z Espanyolem i Bilbao - jeśli im się nie uda, będą praktycznie zdegradowane.  </p>
<p>Niedziela:</p>
<p>Real - Sevilla - 11:55, Canal+ Sport<br />
Malaga - Valencia - 17:55, Canal+ Weekend<br />
Rayo - Barcelona - 20:25, Canal+ Gol</p>
<p><strong>Niemcy</strong></p>
<p>W Bundeslidze do rozegrania zostały dwie kolejki, więc już w tej wszystkie mecze odbędą się w sobotę o 15:30. Największą stawkę będą miały mecze Schalke z Herthą (pożegnanie Raula z Gelsenkirchen) i Moenchengladbach z Augsburgiem. W obu zespoły walczące o trzecie miejsce spotkają się z broniącymi się ze spadkiem. W przypadku Herthy porażka może oznaczać pożegnanie się z pierwszą ligą już teraz - jeśli Kolonia wygra swój mecz we Freiburgu (SC już jest pewien utrzymania). Augsburg do takiej pewności potrzebuje wygranej z M-G - lub porażki Kolonii.</p>
<p>Ligowy hit Bayern - Stuttgart będzie miał tym razem nieco niższy priorytet - bo Bawarczycy nie walczą w lidze o nic. VfB tez nie może w tabeli awansować, powinien za to bronić piątego miejsca przed Leverkusen, które ma tylko 2 punkty straty i gra ze swoim bezpośrednim rywalem w walce o puchary - Hanowerem. W strefie pucharowej to właśnie ten mecz powinien przynieść najwięcej emocji, choć poziom niekoniecznie będzie najwyższy. Mistrz z Dortmundu gra wyjazd z Kaiserslautern.</p>
<p>Sobota:</p>
<p>Multirelacja - 13:30, Eurosport 2</p>
<p><strong>Włochy</strong></p>
<p>Walka o mistrzostwo trwa, ale w 35. kolejce Milan i Juventus nie rozegrają spektakularnych pojedynków. Obrońcy tytułu grają na wyjeździe ze Sieną, która spisuje się ostatnio dobrze, i będą mieli trudniejsze zadanie niż Juventus, którego czeka mecz ze zdegradowaną już Novarą. Znacznie ciekawiej będzie na innych stadionach, szczególnie na Olimpico w Rzymie, gdzie w sobotę zagrają zawodzące ostatnio na całej linii Roma i Napoli. Szczególnie dla gospodarzy (i Luisa Enrique), którzy zajmują w tej chwili siódme miejsce w tabeli, będzie to ostatnia okazja, by zdobyć trochę szacunku w oczach kibiców. Faworytem będzie jednak jedenastka Mazzariego, która pokazuje więcej oznak przezwyciężenia kryzysu.</p>
<p>Ciekawie powinno być też w niedzielę na stadionie Udinese. Gospodarze zagrają tam z Lazio i jeśli nie zwyciężą, raczej odpadną z walki o trzecie miejsce, które w tej chwili zajmują rzymianie. Lecce będzie miało świetną okazję, by w końcu wydostać się ze strefy spadkowej. W tabeli traci tylko punkt do Genoi i gra u siebie z Parmą, bezpieczną w środku tabeli. Genueńczyków czeka za to trudniejszy mecz z Bolonią na wyjeździe.</p>
<p>Sobota:</p>
<p>Roma - Napoli - 20:40, Canal+ Weekend</p>
<p>Niedziela:</p>
<p>Udinese - Lazio - 20:40, Canal+ Weekend</p>
<p><strong>Francja</strong></p>
<p>Montpellier może we wtorek postawić kolejny wielki krok na drodze ku niespodziewanemu mistrzostwu. Musi tylko wygrać u siebie z Evian, a resztę zostawić Lille. &#8220;Dogi&#8221;, które radzą sobie ostatnio świetnie, grają bowiem w niedzielę u siebie z PSG i jeśli wygrają, będą tracić do swojego niedzielnego rywala tylko 2 punkty - i mieć realne szanse na zakończenie sezonu na drugim miejscu. Bardzo ciekawe powinny być niedzielne mecze z udziałem zespołów walczących o utrzymanie. Rennes zagra z Ajaccio a Bordeaux  z Sochaux. Brest gra na wyjeździe z Auxerre i w tym meczu zawodnicy powinni dosłownie gryźć się po łydkach. </p>
<p>Niedziela:</p>
<p>Lille - PSG - 20:55, Canal+ Sport</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/28/przed-weekendem-28-30-04/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Po weekendzie 20-22.04</title>
		<link>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/23/po-weekendzie-20-22-0/</link>
		<comments>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/23/po-weekendzie-20-22-0/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 06:33:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>

		<category><![CDATA[Francja]]></category>

		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>

		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>

		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<category><![CDATA[bundesliga]]></category>

		<category><![CDATA[ligue 1]]></category>

		<category><![CDATA[premier league]]></category>

		<category><![CDATA[primera divsion]]></category>

		<category><![CDATA[serie a]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecelnetrafienie.pl/?p=360</guid>
		<description><![CDATA[Po weekendzie znamy już mistrzów Niemiec (Dortmund) i Hiszpanii (Real). Ci drudzy tytuł wywalczyli zwycięstwem na stadionie Barcelony i choć Katalończycy mają jeszcze teoretyczne szanse, sami w nie nie wierzą. W Anglii niespodziewanie MU stracił punkty i przedłużył szanse lokalnego rywala na zdobycie tytułu. We Włoszech znów słabo zagrał Milan i dzięki temu coraz bliżej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po weekendzie znamy już mistrzów Niemiec (Dortmund) i Hiszpanii (Real). Ci drudzy tytuł wywalczyli zwycięstwem na stadionie Barcelony i choć Katalończycy mają jeszcze teoretyczne szanse, sami w nie nie wierzą. W Anglii niespodziewanie MU stracił punkty i przedłużył szanse lokalnego rywala na zdobycie tytułu. We Włoszech znów słabo zagrał Milan i dzięki temu coraz bliżej mistrzostwa jest Juventus.<br />
<span id="more-360"></span><br />
<strong>Anglia</strong></p>
<p>Wydawało się, że MU będzie już miał z górki. Tymczasem w niedziele piłkarze Fergusona zagrali jak nie oni i mimo że Everton przegrywał dwoma bramkami, zdołał zremisować 4:4 na Old Trafford. Dublety ustrzelili Jelavić i Rooney a kibice na długo zapamiętają beztroską grę MU w obronie. Tymczasem MC pokonał spokojnie Wilki 2:0 i traci na tydzień przed bezpośrednią konfrontacją tylko 3 punkty do United. Jednocześnie drużyna Manciniego ostatecznie &#8220;zatopiła&#8221; swojego przeciwnika, który już oficjalnie spada do Championship. </p>
<p>Kibice największych emocji spodziewali się po derbowym meczu Arsenal - Chelsea, ale oglądali przede wszystkim dobrą obronę z obu stron i marnowanie dobrych sytuacji przez Arsenal. Drużyna Di Matteo zagrała podobnie jak z Barceloną - koncentrując się na bronieniu własnego pola karnego, choć na boisku byli inni zawodnicy. Drużyna Wengera straciła 2 punkty, ale przewagę nad Tottenhamem jeszcze zwiększyła, bowiem lokalny rywal przegrał na stadionie QPR 0:1. Kolejnego gola w tym sezonie strzelił Taarabt, a Redknapp nie był w stanie zmotywować swojego zespołu do lepszej gry. Tottenham znów zaczyna złą serię - przegrał ostatnie 3 mecze z rzędu. Dzięki zwycięstwu QPR jest w tabeli 3 punkty nad strefą spadkową.</p>
<p>Po ligowym remisie i wygranej, na własnym stadionie przegrał Liverpool - z drużyną prowadzoną przez swojego ostatniego menedżera, Roya Hodgsona. Gospodarze mieli szansę przegonić Everton, ale zamiast tego stracili do niego punkt i są nadal na ósmym miejscu. W strefie spadkowej, poza Wolverhamptonem, pozostają Blackburn (wygrana z Norwich) i Bolton (remis ze Swansea), który ma dwa zaległe mecze. Zagrożone spadkiem są jeszcze: Wigan QPR i Aston Villa.  </p>
<p><strong>Hiszpania</strong></p>
<p>Real w wyjazdowym meczu z Barceloną potwierdził, że w tym sezonie jest po prostu lepszy i wygrał 2:1 po golach Khediry, Alexisa Sancheza i Cristiano Ronaldo. Było to pierwsze zwycięstwo &#8220;Blancos&#8221; w ligowym Clasico od 4 lat. Barcelona grała w swoim stylu, ale nieco wolniej i bardziej schematycznie, niż zwykle. ale i tak do wygranej gości bardzo przyczynił się swoimi interwencjami Casillas. Choć Katalończycy mają jeszcze matematyczne szanse, po meczu Guardiola pogratulował Realowi tytułu. Teraz dla jego zespołu najważniejszy jest wtorkowy mecz z Chelsea.</p>
<p>Za czołową dwójką wciąż sytuacja wygląda tak, że na trzecim i czwartym miejscu są Valencia i Malaga, a za nimi aż 8 zespołów walczących o miejsca w Lidze Europy. W tej kolejce Valencia znów zaskoczyła, tym razem pozytywnie,  wygrywając 4:0 z Betisem. Przed meczem trener Emery oficjalnie ogłosił swoim piłkarzom, że w przyszłym sezonie nie będzie z nimi pracował. Swoje mecze wygrały pozostałe dwa hiszpańskie zespoły w półfinałach LE. Athletic wymęczył wygraną 1:0 na wyjeździe z Racingiem a Atletico pewnie wygrało u siebie z Espanyolem 3:1. Dwie piękne bramki strzelił Arda Turan - dopiero swoją 2. i 3. w tym sezonie.</p>
<p>Poza Racingiem, który na utrzymanie ma tylko teoretyczne szanse, w strefie spadkowej pozostają Sporting i Real Saragossa, oba z 6 punktami straty do Villarrealu. Asturyjczycy w sobotę zdołali wygrać z Rayo 2:1, natomiast Saragossa przegrała 0:1 bardzo ważny mecz wyjazdowy z Majorką. Villarreal zdołał wywalczyć remis na stadionie w San Sebastian a Granada pokonała u siebie Getafe 1:0. Mecz Sevilli z Levante był godny obejrzenia pchoćby dla wspaniałego popisu dobrego humoru Biris Norte, którzy ogłosili, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=WDKszb25duc" onclick="javascript:urchinTracker ('/outbound/article/www.youtube.com');">że mają po &#8220;piłki&#8221; Barcelony i Realu</a>. Mecz przełożono, mimo że miał się zaczynać już po zakończeniu Clasico i padł w nim remis 1:1.</p>
<p><strong>Niemcy</strong></p>
<p>Tu także weekend rozstrzygnął sprawę tytułu, a piłkarze z Dortmundu mogli po wygranym 2:0 meczu z Moenchengladbach pławić się w piwie lub szampanie. Gole strzelili Perisic i Kagawa a ich drużyna po raz 3. w  swojej historii obroniła mistrzostwo. Bayern w Bremie przegrywał 0:1 po golu Naldo, ale potem Brazylijczyk strzelił samobója, a w samej końcówce na 2:1 dla gości strzelił Ribery. Zwycięstwo dało Bayernowi pewność, że na koniec sezonu zajmie on drugie miejsce - bo piłkarze Schalke w Augsburgu tylko zremisowali 1:1. Teraz drużyna Heynckesa może się skupić na środowym meczu z Realem, potem zaś do rozegrania zostajej jej finał krajowego pucharu.</p>
<p>Stuttgart niespodziewanie tylko zremisował 1:1 w Kolonii, co pozwoliło Leverkusen odrobić do niego 2 punkty. Drużyna Hyypii wygrała 1:0 w Hoffenheim po golu Schuerrle z końcówki spotkania. Hanower tylko zremisował bezbramkowo u siebie z Freiburgiem, a goście byli zachwyceni tym wynikiem, ponieważ dał im pewność utrzymania się. Wszystkich zaskoczyła Hertha, która na własnym stadionie przegrała 0:2 ze zdegradowanym już Kaiserslautern. Na 2 kolejki przed końcem berlińczycy tracą tylko 2 punkty do Kolonii, a do rozegrania mają mecz wyjazdowy z Schalke i u siebie z Hoffenheim.</p>
<p><strong>Włochy</strong></p>
<p>Juventus w klasyku przeciwko Romie nie dał jej najmniejszych szans i wygrał 4:0 po bramkach Vidala (dwóch), Pirlo i Marchisio. To było 6. zwycięstwo z rzędu piemonckiej drużyny i pozwoliło jej powiększyć do 3 punktów przewagę nad Milanem, który znów rozczarował. Lombardczycy na swoim boisku tylko zremisowali z Bolonią 1:1, a remis uratował dla fatalnie grających gospodarzy Ibrahimović - już w doliczonym czasie gry. Na trzecim miejscu zostało Lazio, które u siebie wygrywało z Lecce od 82. minuty a w 90. straciło gola na 1:1. Nie wykorzystało tego Udinese i po remisie 0:0 z Chievo nadal traci do rzymian 3 punkty.</p>
<p>Po serii 6 meczów bez wygranej, w końcu 3 punkty zgarnęło Napoli - pokonując u siebie mającą tylko teoretyczne szanse na utrzymanie Novarę. Inter znów zagrał słabo i z osłabioną brakiem czołowych napastników Fiorentiną zremisował u siebie 0:0. Genoa na własnym boisku została rozgromiona 4:1 przez Sienę i wściekli miejscowi fani przerwali mecz na godzinę, rzucając na boisko race. Zespół z Genui ma tylko punkt przewagi nad Lecce i może dołączyć w drugiej lidze do Sampdorii.  </p>
<p><strong>Francja</strong></p>
<p>Na 5 kolejek przed końcem sezonu nadal nie wiadomo, kto będzie mistrzem. W ten weekend Montpellier utrzymało dwupunktową przewagę nad PSG, ale nie zachwyciło w meczu z Valenciennes - wygrywało już od 4. minuty i utrzymało nikłe prowadzenie do końca meczu. Powody do dumy swoim kibicom dali za to paryżanie, którzy na własnym stadionie rozgromili Sochaux 6:1. Za tydzień grają z Lille, które grając z Dijon przez większą część meczu w osłabieniu, strzeliło 2 bramki i po zwycięstwie utrzymało trzecie miejsce w tabeli.</p>
<p>Na czwartym jest Lyon, który pokonał na własnym boisku Lorient 3:2. Swoje mecze wygrały też dwie kolejne drużyny w tabeli: Rennes i Saint-Etienne. W meczu ligowych potęg, które w tym sezonie zawodzą, Bordeaux pokonało OM 3:1, strzelając pierwszą bramkę w pierwszej minucie - już trzeci raz w tym sezonie! Kibice OM wyszli ze stadionu - ich zespół gra katastrofanie i Ligę Europy da mu tylko zdobyty przed tygodniem puchar ligi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/23/po-weekendzie-20-22-0/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Barcelona - Real 1:2</title>
		<link>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/21/barcelona-real-1-2/</link>
		<comments>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/21/barcelona-real-1-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Apr 2012 20:00:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>

		<category><![CDATA[barcelona]]></category>

		<category><![CDATA[benzema]]></category>

		<category><![CDATA[coentrao]]></category>

		<category><![CDATA[cristiano ronaldo]]></category>

		<category><![CDATA[fabregas]]></category>

		<category><![CDATA[iniesta]]></category>

		<category><![CDATA[khedira]]></category>

		<category><![CDATA[mascherano]]></category>

		<category><![CDATA[messi]]></category>

		<category><![CDATA[oezil]]></category>

		<category><![CDATA[pepe]]></category>

		<category><![CDATA[puyol]]></category>

		<category><![CDATA[real]]></category>

		<category><![CDATA[tello]]></category>

		<category><![CDATA[tiago]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecelnetrafienie.pl/?p=359</guid>
		<description><![CDATA[Real wygrał ligowy mecz z Barceloną pierwszy raz od czterech lat, może nie we wspaniałym stylu, ale na pewno przekonująco. Obrońcy tytułu stracili gola już w 17. minucie i nie potrafili rozmontować obrony przeciwnika poza jedną sytuacją, która dała im, na krótko, remis. Ta wygrana potwierdza tylko wyższość Realu w całym ligowym sezonie. Natomiast Katalończyków [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Real wygrał ligowy mecz z Barceloną pierwszy raz od czterech lat, może nie we wspaniałym stylu, ale na pewno przekonująco. Obrońcy tytułu stracili gola już w 17. minucie i nie potrafili rozmontować obrony przeciwnika poza jedną sytuacją, która dała im, na krótko, remis. Ta wygrana potwierdza tylko wyższość Realu w całym ligowym sezonie. Natomiast Katalończyków czeka przebudowa zespołu - z lub bez Guardioli, a na razie - walka o Puchar Króla i finał Ligi Mistrzów.<br />
<span id="more-359"></span><br />
Na boisko gospodarze wyszli bez swoich dwóch kluczowych zawodników: Fabregasa i Pique, którzy obaj są w tak słabej formie, że Guardiola zostawił ich na ławce. W pierwszym składzie pojawili się na ich miejsce Mascherano i Tello. W pomocy zagrał też Thiago. Mourinho posłał do boju zespół z dwoma defensywnymi pomocnikami, Coentrao na lewej obronie i Di Marią na prawym skrzydle. </p>
<p>Na początku lepsze była Barcelona: przeważała w posiadaniu piłki i stworzyła sobie dobrą sytuację już w 10. minucie - wtedy Casillas świetnym wyjściem zatrzymał wychodzącego na wolną pozycję Alvesa. Już w 7 minut później było 1:0 dla Realu. Gol padł po rzucie rożnym i zgraniu głową Pepe, a piłki spod nóg Khediry nie zdołał wybić Puyol. Barcelona utrzymywała inicjatywę do przerwy i bliski zdobycia gola był Xavi - ale swój zespół znów uratował Casillas. Barcelona grała niemal wyłącznie środkiem, a Messi znacznie częściej rozgrywał niż wbiegał w pole karne. Gospodarze grali jednak zbyt wolno i nie potrafili niczym zaskoczyć umiejętnie przesuwających się graczy Realu.   </p>
<div id="podsumowanie">
<strong>Barcelona:</strong> Valdes - Adriano, Mascherano, Puyol, Daniel Alves - Thiago, Sergio Busquets, Xavi - Iniesta, Messi, Tello<br />
<br/><br />
<strong>Real:</strong> Casillas - Coentrao, Sergio Ramos, Pepe, Arbeloa - Xabi Alonso, Khedira - Cristiano Ronaldo, Oezil,  Di Maria - Benzema<br />
<br/><br />
poziom meczu: <strong>4/6</strong><br />
najlepszy na boisku: <strong>Sami Khedira</strong>
</div>
<p>Co do tej pory wydawalo się trudne do pojęcia, Xavi został zmieniony już w 69. minucie, a już w 70. zastępujący go Alexis Sanchez strzelił na 1:1. Wcześniej Messi podał prostopadle do Tello, jego strzał został zablokowany a zacentrował Adriano. Barcelona przycisnęła swoich rywali, ale Real zaskoczył obronę gospodarzy i Ronaldo zwrócił gościom prowadzenie, po prostopadłym podaniu Oezila. </p>
<p>Barcelona nadal próbowała przedrzeć się środkiem, a Real nastawił się na kontry. Miał jeszcze dwie bardzo dobre sytuacje bramkowe, które zmarnowali Ronaldo i Benzema.Takie akcje środkowi pomocnicy inicjowali o tyle łatwo, że Katalończycy grali zbyt wolno i nie zaskakiwali przeciwników. Wejście Fabregasa nie zmieniło tego stanu.</p>
<p>Wygląda na to, że piłkarze Guardioli są po prostu zmęczeni i że brakuje im już motywacji do kolejnych wygranych z Realem. Do wygrania zostaje im przede wszystkim Liga Mistrzów, a we wtorek czeka ich forsowanie jeszcze gorszych zasieków niż obrona Realu. Tylko kto ma poprowadzić zespół do zwycięstwa, skoro Xavi i Iniesta wypadli w sobotnim meczu po prostu słabo. Chyba tylko Messi&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/21/barcelona-real-1-2/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Przed weekendem 20-22.04</title>
		<link>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/20/przed-weekendem-20-22-04/</link>
		<comments>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/20/przed-weekendem-20-22-04/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Apr 2012 19:08:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>

		<category><![CDATA[Francja]]></category>

		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>

		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>

		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<category><![CDATA[bundesliga]]></category>

		<category><![CDATA[ligue 1]]></category>

		<category><![CDATA[premier league]]></category>

		<category><![CDATA[primera division]]></category>

		<category><![CDATA[serie a]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecelnetrafienie.pl/?p=358</guid>
		<description><![CDATA[W weekend najważniejszym meczem będzie sobotnie &#8220;Clasico&#8221; na stadionie Realu, które zapewne zadecyduje o tytule w Hiszpanii. Ale odbędą się przynajmniej 3 inne klasyki, w tym dwa mające duży wpływ na walkę o mistrzostwo w innych ligach. We Włoszech Juventus zagra z Romą a w Niemczech pojedynek stoczą dwie Borussie. W Anglii Arsenal gra z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W weekend najważniejszym meczem będzie sobotnie &#8220;Clasico&#8221; na stadionie Realu, które zapewne zadecyduje o tytule w Hiszpanii. Ale odbędą się przynajmniej 3 inne klasyki, w tym dwa mające duży wpływ na walkę o mistrzostwo w innych ligach. We Włoszech Juventus zagra z Romą a w Niemczech pojedynek stoczą dwie Borussie. W Anglii Arsenal gra z Chelsea - nie o mistrzostwo, ale samo spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie.<br />
<span id="more-358"></span><br />
<strong>Anglia</strong></p>
<p>Wszystkie sobotnie mecze w Premier League będą w cieniu pojedynku Arsenalu z Chelsea, zespołów walczących o Ligę Mistrzów. Po tym, jak drużyna Di Matteo we środę broniła się niemal wszystkimi zawodnikami (i wygrała) przeciwko Barcelonie, na stadionie Arsenalu można się spodziewać nieco odważniejszej taktyki, z innymi graczami na boisku. Mimo że wyżej w tabeli jest Arsenal, ostatnio wszyscy są pod wrażeniem wyników Di Matteo, który jest już w finale FA Cup, wygrał z Barceloną, a teraz musi postawić kolejny krok na drodze do pierwszej czwórki w lidze.</p>
<p>W niedzielę mecze rozegrają obaj rywale w walce o tytuł. Trudniejsze zadanie będą mieli piłkarze United, którzy grają u siebie z Evertonem. Rywal ma punkt przewagi nad Liverpoolem i nie przegrał od 5 kolejek, jednak będzie i tak potrzebował znakomitej gry, by zdobyć choćby punkt. MC gra na wyjeździe z Wilkami, które w ostatniej kolejce zremisowały z Sunderlandem - po katastrofalnej serii 7 porażek. </p>
<p>Z pozostałych spotkań najciekawiej zapowiada się sobotni mecz QPR z Tottenhamem, w którym stawką dla gospodarzy będzie utrzymanie, a dla gości - gra w LM. Ostatnie wygrane z Arsenalem czy Liverpoolem pokazują, że Hughes potrafi zmotywować swój zespół do gry z faworytami. Będzie miał tym większe szanse, że Tottenham nadal jest w dołku formy. Newcastle, przed którym Redknapp broni czwartego miejsca, gra u siebie ze Stoke. </p>
<p>Sobota:<br />
Arsenal - Chelsea - 13:40, Canal+ Gol<br />
QPR - Tottenham - 18:25, Canal+ Gol</p>
<p>Niedziela:</p>
<p>MU - Everton - 13:25, Canal+ Weekend<br />
Wolves - MC - 16:55, Canal+ Gol</p>
<p><strong>Hiszpania</strong></p>
<p>Real po raz kolejny w El Clasico będzie chciał się zrewanżować Barcelonie - tym razem już za ostatnie trzy lata, w których Katalończycy wygrali wszystkie ligowe starcia poza jednym. Mecz będzie także pojedynkiem dwóch najlepszych piłkarzy świata, którzy słowu &#8220;skuteczność&#8221; nadali nowe znaczenie, strzelając po 41 bramek w 33 ligowych meczach. Kluczem do sukcesu może być pressing i atak pozycyjny Barcelony lub dobra obrona i szybkie ataki Realu. Tak czy inaczej, na ten mecz będzie w sobotni wieczór patrzył cały świat.</p>
<p>W cieniu pojedynku decydującego o losach mistrzostwa Sevilla zagra u siebie z Levante, próbując ratować nadzieje na miejsce w strefie pucharowej. Rywale już tam są, ale na miejsce w pierwszej czwórce już raczej nie wrócą. Jeszcze ważniejsze będą ewentualne punkty dla zespołów ze strefy spadkowej grających w sobotę. Sporting podejmuje Rayo a Saragossa gra na wyjeździe z Mallorką. </p>
<p>W niedzielę najciekawiej powinno być na Vicente Calderon, gdzie półfinalista Ligi Europy podejmował będzie Espanyol, zajmujący w tej chwili siódme miejsce, który tydzień temu niespodziewanie wygrał z Valencią 4:0, po serii 5 meczów bez wygranej. Valencia, po właśnie tej przegranej i czwartkowym 2:4 z Atletico, zagra na wyjeździe z Betisem i biorąc pod uwagę nieobliczalność &#8220;Verdiblancos&#8221;, będzie mogła jeszcze pogorszyć swój bilans.</p>
<p>Sobota:</p>
<p>Real - Barcelona - 18:55, Canal+ Sport</p>
<p>Niedziela:</p>
<p>Atletico - Espanyol - 17:55, Canal+ Weekend</p>
<p>Poniedziałek:</p>
<p>Osasuna - Malaga - 20:55, Canal+ Sport</p>
<p><strong>Niemcy</strong></p>
<p>To może być kolejka, którą kibice Borussii Dortmund zapamiętają na długie lata. Ich zespół gra u siebie z imiennikiem z Moenchengladbach i jeśli wygra, zapewni sobie ósme mistrzostwo w historii, po raz trzeci wygrywając dwa sezony z rzędu. Sam mecz też powinien dostarczyć wielu emocji bo rywal gra w tym sezonie rewelacyjnie i sam wciąż walczy o trzecie miejsce. Ciekawe, czy Reus w ogóle pojawi się na boisku i czy jeśli strzeli bramkę przyszłemu pracodawcy, będzie się z tego bardzo cieszył?</p>
<p>Bayern tymczasem, w kolejnym ligowym klasyku, zagra na wyjeździe z Werderem - kulejącym właściwie przez cały sezon, ale szczególnie w końcówce. Gospodarze znów będą osłabieni - nie zagrają: Sokratis, Fritz, Ekici i Bargfrede, natomiast Heynckess powinien oszczędzać swoje gwiazdy na decydujący o ocenie jego sezonu rewanż w Madrycie. Schalke zagra w sobotę w Augsburgu i jeśli nie o nawiązanie walki z Bayernem, zagra przynajmniej o obronę trzeciego miejsca przed Gladbach.</p>
<p>Hertha zagra kolejny mecz o wszystko u siebie z Kaiserslautern. Zwycięstwo powinno ją wydźwignąć na miejsce barażowe - bo Kolonia gra u siebie ze Stuttgartem i można się spodziewać, że nie wywalczy nawet punktu. HSV swoją walkę o utrzymanie będzie kontynuował w Norymberdze.</p>
<p>Piątek:</p>
<p>Mainz - Wolfsburg - 20:25, Eurosport 2</p>
<p>Sobota:<br />
Werder - Bayern - 15:30 - Eurosport 2<br />
Dortmund - Moenchengladbach, 18:30 - Eurosport 2</p>
<p>Niedziela:</p>
<p>Aubsburg - Schalke - 15:30, Eurosport 2<br />
Hannover - Freiburg - 17:30, Eurosport 2</p>
<p><strong>Włochy</strong></p>
<p>Niedziela:</p>
<p>Na 6 kolejek przed końcem Juventus ma tylko punkt przewagi nad Milanem i po tym weekendzie sytuacja na czele Serie A znów może się zmienić. W hicie kolejki podopieczni Conte zagrają u siebie przeciwko Romie, która ostatnio zwycięstwa przeplata porażkami (i ten porządek tym razem wskazuje na przegraną). Milan gra u siebie z Bolonią i raczej nikt nie spodziewa się, by stracił punkty. </p>
<p>Emocje powinny być w Rzymie, gdzie Lazio będzie grało z broniącym się przed spadkiem i grającym ostatnio całkiem dobrze Lecce. Na potknięcie zespołu Reji liczyło będzie Udinese, które dzień wcześniej gra na wyjeździe z Chievo. Inter gra na stadionie Fiorentiny, która niedawno niespodziewanie pokonała jego lokalnego rywala. Dla niebiesko-czarnych nawet miejsce w pierwszej czwórce wciąż jeszcze jest realne. </p>
<p>Fiorentina - Inter - 12:25, Canal+Gol<br />
Juventus - Roma - 20:40, Canal+ Sport</p>
<p><strong>Francja</strong></p>
<p>Ta kolejka znów nie powinna zmienić dystansu między Montpellier a PSG. Oba zespoły walczące o mistrzostwo mają dość łatwych rywali i oba grają u siebie. Montpellier podejmuje Valenciennes (z którym przegrało w grudniu na wyjeździe) a paryżanie - Sochaux (z którym wygrali 1:0). Mecz kolejki odbędzie się w Bordeaux, dokąd przyjeżdża OM, podbudowane zdobyciem Pucharu Ligi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/20/przed-weekendem-20-22-04/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Po weekendzie 13-15.04</title>
		<link>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/16/po-weekendzie-13-15-04/</link>
		<comments>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/16/po-weekendzie-13-15-04/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Apr 2012 06:16:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>

		<category><![CDATA[Francja]]></category>

		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>

		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>

		<category><![CDATA[Włochy]]></category>

		<category><![CDATA[bundesliga]]></category>

		<category><![CDATA[fa cup]]></category>

		<category><![CDATA[ligue 1]]></category>

		<category><![CDATA[premier league]]></category>

		<category><![CDATA[primera division]]></category>

		<category><![CDATA[serie a]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://niecelnetrafienie.pl/?p=356</guid>
		<description><![CDATA[Poza meczami ligowymi, w ten weekend kibice oglądali też półfinały Pucharu Anglii i finał Pucharu Ligi francuskiej. Do finału pierwszych rozgrywek awansowały Everton i Chelsea, a w drugich triumfował OM. Tymczasem w Premier League wygrały oba zespoły z Manchesteru a w Ligue 1 punkty straciły Montpellier i PSG. W Niemczech Dortmund powiększył przewagę nad Bayernem, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poza meczami ligowymi, w ten weekend kibice oglądali też półfinały Pucharu Anglii i finał Pucharu Ligi francuskiej. Do finału pierwszych rozgrywek awansowały Everton i Chelsea, a w drugich triumfował OM. Tymczasem w Premier League wygrały oba zespoły z Manchesteru a w Ligue 1 punkty straciły Montpellier i PSG. W Niemczech Dortmund powiększył przewagę nad Bayernem, a w Hiszpanii Barcelona i Real, po wygranych, czekają na bezpośrednią konfrontację w najbliższą sobotę.<br />
<span id="more-356"></span><br />
<strong>Anglia</strong></p>
<p>Pucharowy mecz Liverpoolu z Evertonem poziomem nie zachwycił nikogo, ale przyniósł spore emocje. Jelavić i Suarez strzelili gole po ewidentnych błędach obrońców przeciwnika, a gdy wszyscy szykowali się do dogrywki, Carroll trafił głową na 2:1, po centrze z wolnego Bellamy&#8217;ego. Dzięki temu Liverpool może już być pewny udziału w Lidze Europy - bo w finale FA Cup zagra z Chelsea. Drużyna Di Matteo pokonała Tottenham aż 5:1, ale po tym meczu najwięcej będzie się mówiło o udziale w tym zwycięstwie sędziego, który uznał pierwszego dla Chelsea gola Maty, mimo że piłka nawet nie dotknęła linii bramkowej. Potem Tottenham wyrównał, ale wszystkie kolejne bramki strzelili - już prawidłowo - piłkarze Chelsea.  </p>
<p>W lidze obaj rywale z Manchesteru rozgromili przeciwników. W sobotę MC wygrał z Norwich na Carrow Road 6:1 po 3 bramkach Teveza, 2 Aguero i 1 Johnsona. Wszystkie bramki padły po szybkich wymianach piłek, które zostawiały obrońców gospodarzy daleko w tyle. W niedzielę MU pokonał u siebie Aston Villę 4:0, a hat-tricka zaliczył Rooney i dzięki temu traci tylko 3 gole do lidera strzelców - Van Persiego. Natomiast United zachowali dotychczasową przewagę 5 punktów nad City.</p>
<p>Blackburn przegrało po raz piąty z rzędu i znów jest bardzo blisko spadku. Na szczęście dla Rovers, przegrali też QPR - na stadionie WBA. Wilki zremisowały w Sunderlandzie i ten wynik nie tyle pomoże im, co rozwieje wszelkie nadzieje na to, by zespół z północy grał w Lidze Europy. W poniedziałek Arsenal był zdecydowanym faworytem grając u siebie z Wigan - ale już w 8. minucie przegrywał 0:2. Gol Di Santo padł po pięknym kontrataku a Gomeza - po zamieszaniu na polu karnym, w którym Szczęsny niemal miał już piłkę w rękach. Wigan bronił si tak dobrze, że do końca meczu stracił tylko jednego gola i dowiódł, że ostatnia wygrana MU nie była przypadkiem. Drużyna Martineza ma już 5 punktów przewagi nad strefą spadkową.<br />
<strong>Hiszpania</strong></p>
<p>W La Liga pierwsza dwójka znów wygrała i znów punktowali rywale w walce o tytuł Pichichi. Messi trafił dwukrotnie do bramki Levante i to głównie on dał Barcelonie wygraną na stadionie rewelacji sezonu. Na słowa uznania zasłużył też rezerwowy Cuenca, po którego akcjach Argentyńczyk strzelił bramki między 64. i 72. minutą. Wcześniej Levante grało bardzo dobrze i prowadziło po karnym Barkero. Real w Madrycie przegrywał ze Sportingiem 0:1, także po golu z karnego, ale zespół do przodu znów pociągnął Cristiano Ronaldo, autor jednej bramki. Kolejne strzelili Benzema i Higuain i w tym sezonie lider ma na koncie już 107 bramek - wyrównujące osiągnięcie z 1990. Natomiast Ronaldo i Messi strzelili już po 41 i możliwe, że także ten pojedynek rozstrzygnie się w sobotę podczas Clasico.</p>
<p>Valencia, po 4 meczach bez przegranej, znów wyłożyła się na całego - tym razem na Cornella-el-Prat w Barcelonie, gdzie Espanyol prowadzony przez Sergio Garcię wygrał 4:0. Goście grali bez Aduriza i Soldado, którym trener Emery postanowił dać odpocząć i popełniali fatalne błędy w obronie. Szansy na awans na trzecie miejsce nie wykorzystała Malaga, która prowadziła po strzale z dystansu Izco z San Sebastian 1:0 i grała w przewadze przez całą drugą połowę. Mimo to andaluzyjczycy stracili w drugiej połowie gola po strzale Xabiego Prieto i mecz skończył się remisem. Punkty znów straciła Osasuna, która zasłużenie przegrała na stadionie Betisu, tracąc też Raula Garcię, który został wyrzucony z boiska. W tabeli ten zespół ma tylko punkt przewagi nad 5 kolejnymi, które mają po 45 punktów na koncie, w tym Atletico, które wygrało derby z Rayo po jedynym golu Falcao i Bilbao, które pokonało Majorkę po golu Llorente. Sevilla traci powoli szanse na puchary. Na stadionie Getafe zagrała bardzo słabo w obronie i poległa aż 1:5.</p>
<p>Saragossa znów wygrała 1:0, tym razem strzelając gola na samym początku meczu z Granadą. Co prawda aragończycy na 5 kolejek przed końcem mają 5 punktów straty do pierwszego bezpiecznego zespołu, ale już teraz można pogratulować osiągnięcia trenerowi Jimenezowi. W drugim meczu drużyn broniących się przed spadkiem Villarreal zremisował u siebie z Racingiem 1:1, mimo że kontrolował mecz po strzeleniu bramki przez Hernana Pereza w 46. minucie. W 4. minucie doliczonego czasu gola dla gości z Kantabrii strzelił Acosta - po kolektywnym błędzie obrony zespołu z Castello. </p>
<p><strong>Niemcy</strong></p>
<p>W Bundeslidze Dortmund upewnił wszystkich niedowiarków o tym, że jest najlepszy w tym sezonie. Po raz drugi z rzędu wygrał na terenie derbowego rywala - 2:1, a decydującego gola strzelił tym razem Kehl. Sam mecz nie były tym razem porywający - ale i tak gracze nowego-starego mistrza cieszyli się jak dzieci. Jeszcze lepsze humory mieli po zakończeniu meczu Bayern - Moguncja, bo gospodarze wywalczyli tylko remis 0:0, mimo że przeważali niemal przez cały mecz, tym razem bez Ribery&#8217;ego i Gomeza w podstawowym składzie.</p>
<p>Najwięcej emocji i bramek było w Leverkusen, gdzie jedenastka Hyypii przeszła drogę od prowadzenia 2:0 do przegrywania 2:3, a dopiero w 84. minucie gola dającego gospodarzom remis strzelił Kiessling. W meczu rywali w walce o Ligę Europy Stuttgart przegrywał z Werderem 0:1, ale dominował i strzelał kolejne bramki, aż skończyło się na 4:1. Sfrustrowany może czuć się Rosenberg, bo w trzecim meczu z kolei strzelił gola na 1:0, a jego zespół przegrał. Borussia M-G zbliżyła się do Schalke na zaledwie 1 punkt, dzięki zasłużonej wygranej 3:0 w meczu z Kolonią u siebie. Reus i Arango strzelili po golu i zaliczyli po asyście.</p>
<p>W walce o utrzymanie bezcenne zwycięstwo HSV z H96 dał gospodarzom gol Son Hyung-Mina, strzelony po akcji godnej Messiego. Wygrał też Augsburg i to na wyjeździe z Wolfsburgiem, co było drugą dużą niespodzianką kolejki. Bohaterem gości był Langkamp, który rozstrzygnął mecz w 88. minucie i znacznie zmniejszył szanse VfL na puchary. Kaiserslautern przegrało z Norymbergą - szósty mecz z kolei, a Freiburg zremisował z Hoffenheim i jest już 6 punktów nad &#8220;barażową&#8221; Kolonią.</p>
<p><strong>Włochy</strong></p>
<p>W Serie A odwołano wszystkie weekendowe mecze po tragicznej śmierci na boisku pomocnika Livorno, Piermario Morosiniego.</p>
<p><strong>Francja</strong></p>
<p>W najważniejszym meczu weekendu OM wygrał z OL 1:0 w finale Pucharu Ligi. Mecz był bardzo słaby, a gol padł dopiero w 15 minucie dogrywki - po strzale rezerwowego Brandao. W dogrywce sędzia nie podyktował jeszcze karnego, który należał się OL po faulu na Lacazetcie. Drużyna Deschampsa zapewniła sobie udział w Lidze Europejskiej - i to było dla niej najważniejsze.</p>
<p>W lidze punkty stracili obaj rywale w walce o mistrzostwo. Montpellier w Lorient straciło w drugiej połowie bramki po strzałach Bedimo i Campbella, a strzeliło tylko jedną, za sprawą niezawodnego Girouda. Dzięki zwycięstwu gospodarze awansowali ze strefy spadkowej aż na 13. miejsce. Tymczasem PSG w Auxerre zremisowało 1:1 i tym samym odrobiło punkt do lidera. Gola dającego gościom prowadzenie (swojego 14. w sezonie) strzelił Nene, ale wyrównał rezerwowy Le Tallec, przedłużając nadzieje gospodarzy na utrzymanie. </p>
<p>Z walki o pozostanie w Ligue 1 nie zrezygnowało też Sochaux, które wygrało u siebie z Dijon 1:0, po kolejnym golu Maigi. Ajaccio  za to wyraźnie przegrało pierwszy raz od 5 kolejek - z Lille 1:4 i zajmuje 17. miejsce z 33 punktami na koncie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://niecelnetrafienie.pl/index.php/2012/04/16/po-weekendzie-13-15-04/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

