Z jednej strony Chorwacja nie była tego dnia rywalem dorównującym klasą Anglikom, z drugiej - kadra Capello pokazała swoją wielką siłę. Na wyróżnienie zasługują specjaliści od pojawiania się we właściwym miejscu we właściwym czasie - Frank Lampard i Steven Gerrard -strzelcy czterech bramek oraz Aaron Lennon, Wayne Rooney i Glen Johnson.
+Czytaj dalej
Zasłużone, choć trochę zbyt wysokie zwycięstwo Anglików. Jeszcze w 40. minucie wydawało się, że Słowacy mogą nawet zremisować, ale popełnili potem sporo błędów, a u ich przeciwników zadziałały wyuczone w Premier League odruchy. Najlepszy na boisku był Rooney, który szczególnie w pierwszej połowie grał jak w klubie i był bardzo skuteczny. Przed meczem z Ukrainą Capello może mieć problemy z napastnikami - na Wembley z kontuzją z boiska zeszło ich aż trzech.
+Czytaj dalej
Po tym meczu nie dowiedzieliśmy się o polskiej reprezentacji niczego nowego. Styl zwycięstwa z San Marino był taki sam jak remisu ze Słowenią. Ocena gry zespołu powinna być taka sama. Plusem, poza drugim dobrym występem Łukasza Fabiańskiego, może być to że Robert Lewandowski strzelił bramkę w kolejnym debiucie i teraz na pewno trafił na shortlisty menedżerów działających w tej okolicy.
Przed meczem spodziewałem się 2:2. Niewiele się myliłem. Oba zespoły pod bramką przeciwnika były nieskuteczne a w obronie - dziurawe. Polacy zasłużenie kontynuują serię meczów bez zwycięstwa - w bardzo kiepskim stylu. Pewnie już niedługo ruszy giełda kandydatów do zastąpienia Leo Beenhakkera.