Półfinał Pucharu UEFA był przykładem gry kryzysowego Werderu, który w Bundeslidze nie może wypłynąć powyżej 10. miejsca. Z tych rozgrywek wyeliminował już AC Milan, ale w meczu przeciwko odwiecznym rywalom znad Morza Północnego drużyna Thomasa Schaafa była przez większość czasu bezradna.
+Czytaj dalej

W końcu zdarzył się mecz, który z czystym sumieniem mogę ocenić w sześciopunktowej skali na maksimum. Nie dość, że mecz był prawdziwym klasykiem, ćwierćfinałem Ligi Mistrzów, spotkaniem dwóch bardzo doświadczonych trenerów, to jeszcze stał na bardzo wysokim poziomie i padło w nim aż 8 bramek. Mam nadzieję, że wszyscy zapamiętają go na długo.
+Czytaj dalej

Jeszcze jeden mecz z cyklu “druga połowa inna niż pierwsza”, który można jeszcze dopisać do serii “jak przegrać mecz, mając świetną pozycję wyjściową”. Goście strzelili gola już w 1. minucie, potem przed przerwą przeważali i powinni byli podwyższyć prowadzenie, ale tego nie wykorzystali. W drugiej połowie ich błędy wykorzystali piłkarze HSV dowodzeni przez Trochowskiego - który wykorzystał karnego i zaliczył 2 asysty.
+Czytaj dalej

Ten mecz warto zapamiętać ze względu na piękne bramki Senny i Adebayora. Poza tym oba zespoły zagrały bardzo niepewnie w obronie i brakowało im ludzi w ataku. Więcej sytuacji stworzyli gospodarze i gdyby wszyscy ich zawodnicy grali jak brazylijski/hiszpański defensywny pomocnik, zwyciężyliby. Z dobrej strony pokazał się Fabiański, który zastąpił kontuzjowanego Almunię.
+Czytaj dalej

Niestety nudy. Mecz skończył się wynikiem, którego najbardziej można się było spodziewać. Inter był słabszy - choć nie odstawał od przeciwnika tak bardzo jak Real od Liverpoolu. Przede wszystkim jego piłkarze popełnili zbyt wiele indywidualnych błędów - na które mogą sobie pozwolić np. w meczu z Chievo, ale nie przeciwko Manchester United.
+Czytaj dalej