…tak właśnie zatytułowało swoje podsumowanie z meczu Hiszpania-Szwajcaria internetowe wydanie dziennika “Marca”. Niepokonani przez dziesiątki meczów, pewni siebie, tworzący zgraną drużynę pod wodzą doświadczonego trenera - Hiszpanie jednak przegrali. Nie dali chwili radości milionom fanów na co dzień zatroskanych kryzysem gospodarczym.
+Czytaj dalej

Gdyby padł remis, każdy z piłkarzy Barcelony zapamiętałby go do końca życia. Nie co dzień zdarza się bowiem grać o mistrzostwo, dominować na boisku prowadzić trzema bramkami i potem zupełnie stracić kontrolę nad meczem. To właśnie przytrafiło się zespołowi Guardioli, ale miał na tyle szczęścia, że Sevilli nie udało się zremisować a sędzia nie odgwizdał karnego po faulu Pique na Kanoute.
+Czytaj dalej

“Quedan siete jornadas” - tak odpowiadali kibice pytani przez “Markę” o to, czy wynik tego meczu rozstrzygnie o mistrzostwie. Sam wynik może niczego nie przesądził, ale różnica w pewności siebie i klasie zespołów była wielka. Gole Messiego i Pedrito przerwały serię 15 ligowych wygranych u siebie Realu i sprawiły, że jego kibice opuszczali stadion kwadrans przed końcem.
+Czytaj dalej

Większość kibiców zapamięta ostatnią kolejkę Primera Division ze względu na popis Messiego w meczu z Valencią, ewentualnie też wygraną Realu w Valladolid i hat-trick kolejnego Argentyńczyka, Higuaina. Tymczasem w Gijon miało miejsce inne wyjątkowe wydarzenie - mecz Sporting-Athletic, w którym na boisku przebywali wyłącznie piłkarze urodzeni w Hiszpanii. Praktycznie rzecz biorąc, coś takiego może mieć miejsce tylko w tym kraju.
+Czytaj dalej

Po pierwszej połowie wszystko wyglądało dla kibiców Valencii jak najlepiej. W przerwie zespół gospodarzy usłyszał od swojego trenera wskazówki, które pomogły mu rozbić osłabionych brakiem Marcheny, Maty i Villi gości. Właśnie to, jak zmotywował Guardiola swoich piłkarzy i co powiedział Messiemu, powinno być najciekawsze dla widzów. Argentyńczyk wygrał ten mecz dla obrońców tytułu.
+Czytaj dalej