Sobotnie i niedzielne mecze w czołowych ligach europejskich nie przyniosły wielkich niespodzianek. W kilku przypadkach było ich blisko, szczególnie w Bilbao, gdzie Athletic dopiero w doliczonym czasie drugiej połowy stracił prowadzenie. Swoje mecze wygrały oba zespoły z Manchesteru, Bayern i Borussia, Udinese, Milan i Lazio. Pojedynek Napoli - Juventus został przełożony.
+Czytaj dalej

Hity najbliższego weekendu są dwa. Przede wszystkim w Serie A lider Juventus zagra na wyjeździe z piątym Napoli. Natomiast w Hiszpanii Barcelona zagra z Athletikiem w Bilbao. W Ligue 1 słabo radzące sobie Bordeaux podejmuje PSG. W Anglii i Niemczech w planie nie ma absolutnie hitowych spotkań. Najciekawsze powinny być pojedynki Newcastle z Evertonem i Borussii z Wolfsburgiem.
+Czytaj dalej

Ten piłkarski weekend przyniósł pojedynki na szczycie przede wszystkim w Anglii i we Włoszech. Ci, którzy czekali na kolejne upokorzenie Arsenalu, zawiedli się. Podobnie jak ci, którzy liczyli na przejaw wielkości jedenastki Luisa Enrique w meczu z Milanem i przebudzenie w Interze. W Niemczech znów bezproblemowo 3 punkty zdobył Bayern, ale rywale nie tracą dystansu.

+Czytaj dalej

Tydzień temu w meczu na szczycie padło 7 bramek. W derbach Londynu - najważniejszym pojedynku tej kolejki - 8. Wyniki wyglądają tak, jakby że czołowe drużyny Premier League w ogóle przestały przykładać wagę do obrony i atakowały wszystkimi zawodnikami. To mylące wrażenie, ale mecz Chelsea - Arsenal należał do najlepszych w tym roku, także ze względu na liczbę bramek.
+Czytaj dalej

Pierwszy raz od 1996 Manchester United stracił 6 bramek - w efekcie fantastycznej gry odwiecznych rywali z tego miasta, dowodzonych przez małego generała - Davida Silvę. Gospodarze nie mają niczego na usprawiedliwienie porażki, a gościom nikt nie może powiedzieć, że nie zasłużyli. Jeśli ktoś wątpił, że Mancini buduje za petrodolary wielką drużynę, dostał właśnie potwierdzenie.
+Czytaj dalej