Newcastle rozegrało mecz idealny - dominując w meczu z mistrzem, wykorzystując niemal wszystkie okazje bramkowe i uniemożliwiając to samo przeciwnikom. Wygrali z MU pierwszy raz od 10 lat i pierwszy raz w tym sezonie pokonali zespół z czołówki. Kibice obu klubów zapamiętają ten wieczór na wiele lat - z tym że gości - jako część kolejnego minikryzysu, z którym musiał sobie poradzić Ferguson.
+Czytaj dalej

Za co fani kochają Arsenal? Jeśli za frajerskie porażki, to po tym meczu są mu jeszcze bardziej oddani. Tym razem trupa Wengera nie grała pięknie, ale prowadziła przez długi czas, by w końcówce dać sobie strzelić 3 bramki, odebrać 3 punkty, które mogły pozwolić zmniejszyć dystans do czołowej trójki. Fani Fulham mogą przede wszystkim pochwalić swój zespół za efektywność.
+Czytaj dalej

Zanosiło się na remis i padł remis, który nie odbiera nadziei na mistrzostwo Chelsea, nie pozwala też Tottenhamowi na zbliżenie się do dwójki z Manchesteru. Goście wygraliby, gdyby Sturridge z 4 metrów trafił do pustej braki, a przegrali - gdyby w końcówce Terry nie wybił wślizgiem piłki z bramki. Oba zespoły zostają w grze, ale ten remis nie daje im zbyt wiele.
+Czytaj dalej

Okazało się, że tematem tygodnia w Wielkiej Brytanii są domniemane rasistowskie odzywki piłkarzy, ale warto zwrócić uwagę na sytuację Steve’a Keana w Blackburn Rovers, już wykreowanego na najbardziej cierpiącego menedżera w całej lidze. Podobna sytuacja ma zresztą miejsce w Atletico Madryt i dotyczy Gregorio Manzano.Obaj panowie są od kilku tygodni stale obrażani z trybun, a że ich zespoły grają słabo - za każdym razem głośniej i dosadniej.

+Czytaj dalej

Największymi wygranymi weekendu są: Real, Roma, Schalke i Manchester City. Pod nieobecność Barcelony zespół Mourinho wygrał 6:2 w Sewilli, rzymianie pewnie pokonali Napoli, a MC zgarnął 3 punkty w meczu z Arsenalem. Werder zagrał w Gelsenkirchen katastrofalnie i przegrał aż 0:5. W meczu Lazio z Udinese padł remis 2:2, natomiast bardzo rozczarował kibiców bezbramkowy remis PSG z Lille.
+Czytaj dalej