W najbardziej prestiżowych meczach weekendu Man. United pokonał Liverpool, Dortmund Leverkusen, a Milan - Udinese. Najlepsze widowisko odbyło się jednak niespodziewanie w Lille, gdzie padło aż 9 bramek. W Hiszpanii porażka Barcelony wydaje się usuwać ostatnie nadzieje na jej tytuł. Ofiarami przegranych swoich drużyn byli Mick McCarthy (Wolves) i Michael Skibbe (Hertha). W tygodniu mogą do nich dołączyć kolejni trenerzy.

Anglia

Po 25. kolejce najbardziej zadowoleni mogą być piłkarze MU i MC. Pierwsi z nich w najważniejszym spotkaniu weekendu pokonali Liverpool 2:1, a drudzy - wywalczyli 1:0 wygraną na stadionie Aston Villi i utrzymali dwupunktową przewagę. Gwiazdą meczu zespołu Fergusona był Rooney, który strzelił obie bramki w pierwszych minutach po przerwie. Gwiazdą Liverpoolu był Suarez, który nie podał przed meczem ręki Evrze i ściągnął na siebie głosy krytyki wszystkich komentatorów, a także menedżera rywali, który powiedział, że na miejscu Dalglisha wyrzuciłby Urugwajczyka z zespołu.

Fantastyczny mecz zaserwowali swoim fanom gracze Tottenhamu, wygrywając 5:0 z Newcastle. Adebayor zaliczył 4 asysty i strzelił bramkę, ale do ataków swoja nogę przyłożyli niemal wszyscy gospodarze. Goście nie byli w stanie zapanować nad sytuacją na boisku. Wygrał też Arsenal na stadionie Sunderlandu, a zdecydował o tym gol Henry’ego z doliczonego czasu gry. Francuz strzelił go po centrze Arszawina, w swoim ostatnim meczu na wypożyczeniu z LA Galaxy. Dzięki trzem punktom, Arsenal zrównał się punktami z Chelsea, którą w następnym meczu może poprowadzić już inny menedżer. W sobotę zespół Villas-Boasa przegrał z Evertonem 0:2.

Swansea na własnym boisku przegrało z Norwich, które może się jeszcze załapać na puchary. W ostatnich 8 meczach piłkarze Lamberta zdobyli aż 19 punktów i są na 8. miejscu. Na swoich boiskach zasłużenie wygrały Fulham (2:1 ze Stoke) i Blackburn (3:2 z QPR). Bolton przegrał 9. mecz u siebie - z Wigan. Jeszcze większą niespodzianką był nokaut gospodarzy w Wolverhampton - 0:5 z W.B.A. McCarthy przypłacił ją utrata stanowiska menedżera.

Hiszpania

Do końca sezonu zostało jeszcze 16 kolejek, ale wszyscy są przekonani o mistrzostwie Realu. Łącznie z piłkarzami Barcelony, którzy tradycyjnie źle spisali się w meczu z Osasuną. Guardiola postawił na kilku młodszych graczy, dając odpocząć Inieście, Xaviemu, Fabregasowi. Efektem była bardzo słaba gra pomocy i przegrana 2:3 na zmrożonym boisku. Dwa gole dla gospodarzy strzelił Lekic, świetnie zagrał Raul Garcia, a Tello zdobył gola w drugim kolejnym meczu.

Real powiększył przewagę nad Katalończykami do 10 punktów w niedzielę, dzięki wygranej 4:2 nad Levante. Po raz kolejny stołeczny zespół zaczął słabo i przegrywał po główce Cabrala, potem jednak wspaniałą formą błysnął Ronaldo (6. hat-trick w sezonie) i po 22 kolejkach ma na koncie 27 trafień.

Valencia u siebie nie dała szans Sportingowi i wygrała 4:0, tym razem bez bramek Soldado ani Aduriza. Asturyjczycy zagrali fatalnie i zmierzają pod wodzą nowego trenera do drugiej ligi. Lepiej radzili sobie ich przeciwnicy w walce o utrzymanie. Saragossa wygrała w Barcelonie z bardzo nieskutecznym Espanyolem a Racing u siebie zremisował z Atletico - które zmarnowało kilkanaście okazji na strzelenie bramki.

Athletic Club, po wywalczeniu awansu do finału Pucharu Króla, nie sprostał na wyjeździe Betisowi, który zwycięską bramkę strzelił już w doliczonym czasie gry. Baskowie od 64. minuty grali w osłabieniu, po czerwonej kartce Martineza. Malaga zrównała się punktami z Osasuną i Atletico, dzięki pewnej wygranej u siebie z Majorką. Po derbowym zwycięstwie nad Getafe, Rayo jest już w górnej połówce tabeli.

Niemcy

W najciekawszych meczach 22. kolejki wygrywali gospodarze: Dortmund z Leverkusen i Moenchengladbach z Schalke. Mistrz przeważał przez większą część swojego spotkania, ale swoją szansę bramkową wykorzystał tylko Kagawa. Drużyna Kloppa wyrównała tym samym rekord z poprzedniego sezonu: 15 meczów bez porażki. Borussia z Gladbach wygrała znacznie wyraźniej: 3:0, znów główne role zagrali Reus i Hanke. Goście przeważali w drugiej połowie, ale nie zdołali stworzyć sobie dobrych sytuacji.

Bayern u siebie pokonał Kaiserslautern bez problemów, choć 2:0 z takim zespołem to dla monachijskich fanów za mało. Znów na brawa zasłużył Trappp broniący bramki gości - zapobiegł utracie przynajmniej pięciu bramek. W Stuttgarcie skończyła się krótka kariera trenera Skibbe w Hercie. Jego zespół grał katastrofalnie, a popełniane błędy skutkowały przegraną 0:5. Trzy bramki strzelił Harnik. Jego poprzednia drużyna, Werder, tylko zremisowała u siebie z Hoffenheim i to strzelając gola na 1:1 dopiero w końcówce. To był udany debiut dla Babbela, który po pucharowej porażce z Fuerth zastąpił w TSG Stanislawskiego.

Kolejnym trenerem do zmiany może być Solbakken. Kolonia przegrała u siebie z HSV, tracąc gola w końcówce, a atmosferę w zespole jeszcze bardziej popsuł wywiad Podolskiego dla “Bilda”, w którym mówi o niespełnionych obietnicach klubu. W meczach Mainz - H96 i Augsburg - 1. FCN były remisy, a Wolfsburg wygrał z Freiburgiem 3:2, w dużej mierze dzięki 2 bramkom ściągniętego z Pilzna Jiracka.

Francja

Po tej kolejce wiadomo już chyba, który mecz będzie uznany za najlepszy w sezonie. Mimo srogiej zimy, zawodnicy Lille i Bordeaux stworzyli znakomite widowisko, w którym wygrali goście 5:4, a w ich barwach dwie bramki i asystę zapisał Obraniak. Lille przegrywało nawet 1:4, ale w ciągu 30 minut doprowadziło do remisu. W doliczonym czasie pogrążył ich były gracz OSC - Obraniak. Oba zespoły w tabeli zostały na swoich miejscach (3. i 9.), ale odpowiednio straciły lub zyskały dystans nad przeciwnikami. Za tydzień na Bordeaux czeka OL.

Montpellier u siebie zakończyło imponującą serię zwycięstw Ajaccio, wygrywając 3:0. Giroud strzelił 16. gola w sezonie a jego zespół wygrał 4. raz z kolei. U siebie 3 punkty zagarnęło też Rennes - dzięki debiutanckiemu trafieniu Erdinga w meczu z Sochaux. Goście są be zwycięstwa od 9 kolejek. Niespodzianki przyniosły za to mecze OL i PSG. Pierwsi u siebie przegrali z Caen 1:2 - nie potrafili przełamać dobrej obrony gości. Zespół Ancelottiego z kolei stracił pierwsze punkty pod jego wodzą, remisując bezbramkowo w Nicei. W najbliższy weekend stołeczną drużynę czeka mecz z Montpellier, które traci do niej tylko punkt.

Znów słabo spisało się Auxerre, które grając z Lorient od 20. minuty w przewadze, straciło gola na 1:1 w 92. minucie. Taki sam wynik padł w meczu Brest - Dijon. Valenciennes wygrało 1:0 z Nancy a Saint-Etienne z Tuluzą. Mecz Evian - OM został przełożony z powodu śniegu.

Włochy

Z zaplanowanych 10 meczów nie odbyły się Bolonia - Juventus i Parma - Fiorentina. Zostaną rozegrane 7 marca. Tymczasem w najciekawiej zapowiadającym się pojedynku Milan wygrał w Udine 1:2, mimo ogromnych osłabień w składzie. Gospodarze przeważali przez większość spotkania - i wygrywali po 17. w sezonie golu Di Natale. Potem jednak rezerwowy Maxi Lopez poprowadził gości do ataku i strzelił sam na 1:1, a przy trafieniu El Sharawy’ego asystował. Dzięki temu Milan zajmuje pozycję lidera - ale Juventus ma dwa mecze zaległe.

Słaba forma Interu w tej kolejce jeszcze się pogorszyła. Zespół Ranieriego przegrał u siebie z Novarą, a autorem jedynej bramki był Caracciolo. Z wielu okazji gospodarze nie potrafili wykorzystać żadnej i pozostają bez zwycięstwa już od 4 kolejek. Niemal niemożliwego dokonali za to u siebie piłkarze Lazio, którzy ze stanu 0:2 z Ceseną wyszli na 3:2, i to grając cały czas w dziesięciu. Genoa fatalnie zagrała w Katanii i poległa 0:4, a dwie bramki dla gospodarzy strzelił Berientos.

Skomentuj:
treść komentarza:
kto pisze:
email (nie wyświetlany):
strona www: