Joey Barton przez ostatnie kilka lat regularnie dostarczał dziennikarzom z Liverpoolu, potem z Manchesteru, a ostatnio z Newcastle, tematów do sensacyjnych newsów. Ostatnio było z tym nieco gorzej - ale za to były reprezentant Anglii jest kolejnym sportowcem zmieniającym swoje życie na lepsze. Wzorem jest dla niego Tony Adams i to właśnie legenda Arsenalu skusiła Bartona do zwierzeń na antenie radia BBC 4, co nie uszło uwadze innych mediów.
Konkretniej: “Większość piłkarzy to dupki” - tak zatytułował (przynajmniej w moim nieudolnym tłumaczeniu) swoje doniesienie sieciowy “Guardian”. W przedostatni dzień 2009 Adams debiutował w radiu BBC, “prowadząc” (tak naprawdę pytania zadawała dziennikarka) gościnnie program “Today” i pomocnik NUFC był jego gościem. Barton mówił przede wszystkim o własnym wychodzeniu z alkoholizmu i wchodzenia w dorosłość - co według niego jest problemem większości znakomicie opłacanych piłkarzy w Premier League. Stąd właśnie bierze się sformułowanie ochoczo wychwycone przez redaktorów z Manchesteru - w oczach bohatera audycji, większość z graczy żyje w oderwaniu od rzeczywistości, wydając pieniądze w idiotyczny sposób, a najprostsze rzeczy załatwiają za nich agenci.
I nie jest to niespodzianką dla każdego, kto śledzi publikacje na temat piłkarzy w Anglii. Barton powiedział w radiu, że jako dzieciak już zarabiał 20 tysięcy funtów tygodniowo, a mentalnie był na poziomie podstawówki, nie potrafiąc kontrolować swego życia. John Terry (nie jest on czarną owcą) zarabia 160 tysięcy i ostatnio wciąż przyciąga uwagę mediów kolejnymi pozasportowymi potknięciami i tak samo zachowuje się większość piłkarzy, gwarantując nowe skandale tabloidom.
Barton w swojej karierze był prowodyrem bójek i masy innych idiotycznych wyskoków, w wyniku czego odsiedział nawet dwa miesiące w więzieniu. Od jakiegoś czasu poddaje się leczeniu w klinice Sporting Chance, która pomogła kiedyś ciężko uzależnionemu Adamsowi. Jak mówi gracz Newcastle, dzięki temu nauczył się rozumieć sam siebie. W serwisie kliniki można posłuchać o tym, jak wygląda jej program.
Wracając do samego Bartona. Każdy może posłuchać audycji i ocenić (o ile zrozumie scouse Bartona), czy piłkarz tylko myśli że jest uleczony, czy naprawdę jest bardziej dorosły niż kilka lat temu. Na pewno jego kariera nie rozwija się ostatnio szybko. Chris Hughton stawia na środku pomocy na Nolana i Guthriego, co wychodzi tylko na dobre liderowi League Championship. W tej sytuacji najlepszym wyjściem dla obu stron będzie sprzedanie Bartona.
Niedawno można było przeczytać, że chce go zatrudnić świetnie grające ostatnio Birmingham, ale przeszkodą jest nie tyle suma odstępnego, co 65 tysięcy tygodniowo, które trzeba będzie zapłacić zawodnikowi. Jeśli zmniejszy swoje wymagania finansowe (co by pasowało do wywiadu), może znów niedługo będzie grał w Premier League? Jego talent można było porównywać do graczy takich jak Gerrard, Barry czy Lampard - a na razie występ w reprezentacji zaliczył tylko jeden.