Dlaczego taki tytuł, zapytacie? Wystarczy popatrzyć na listę kontuzjowanych obrońców MU, którą usłużnie publikuje mój ulubiony brytyjski tytuł, “Guardian”. Jest na niej ośmiu zawodników, więcej niż ma w składzie przeciętny zespół Ekstraklasy.

W sobotę chłopcy (i stateczni mężczyźni) Fergusona wygrali na stadionie West Hamu 4:0. Królowa zapewne zalała się łzami, bo jej pogrążeni w kryzysie finansowym ulubieńcy polegli, mimo że na obronie mistrzów mecz kończyli: Giggs, Carrick i Fletcher, a Evra wziął na siebie obowiązki stopera. Menedżer po meczu raczył pożartować, ale jeśli sytuacja nie ulegnie poważnej poprawie, w najbliższym czasie debiuty mogą zaliczyć takie przyszłe gwiazdy jak Joe Dungeon czy Oliver Gill.

Tymczasem we wtorek czeka (nie rezerwy) Manchester United pojedynek z mistrzem Niemiec na jego terenie. Na Upton Park Kuszczak spisał się dobrze i jeśli w ostatnim meczu fazy grupowej LM nie puści bramki, zbierze kolejne punkty u Fergusona. Łatwe to nie będzie. Wolfsburg może przeciętnie spisywać się w Bundeslidze, ale jest bardzo bliski wyjścia z grupy - konkretnie o wygraną u siebie z MU. Poza tym nazwiska jego napastników: Dżeko, Grafite, Martins oraz rozgrywającego Misimovicia, robią duże wrażenie.

Skomentuj:
treść komentarza:
kto pisze:
email (nie wyświetlany):
strona www: