Po ostatnim w roli prezesa meczu Barcelony z Realem na Camp Nou, Joan Laporta świętował całą noc w dyskotece Luz de Gas w centrum swojego miasta. Zdjęcia z tej imprezy, prezentujące go tańczącego, pijącego, wrzeszczącego, przedostały się do prasy i stały się jedną z sensacji tego tygodnia. Laporta już wiedział, kogo za to winić.

Według 47-latka za tym brutalnym atakiem na jego prywatność stoi ta sama “jaskinia medialna Espanyolu“, która posądzała go już we wrześniu o szpiegowanie własnych współpracowników w klubie. Powodem ma być oczywiście zawiść o sukcesy dominującego w Katalonii klubu i samego jego szefa.

- Wkładają całą swoją frustrację w próby oczernienia i spowodowania rozłamu w Barcelonie, coś czego próbują już od wielu lat, jeszcze wcześniej niż przyszliśmy my, ale czego nie będą już kontynuować - cytuje Laportę “Marca”. Jedna strona medalu to współczucie jakie można mieć dla szefa klubu, który nawet po godzinach pracy nie może się czuć swobodnie i jest prześladowany przez fotoreporterów. Druga to zarzuty, które brzmią śmiesznie w ustach tak wysoko postawionego człowieka. Być może część kibiców uwierzy w teorię spiskową oskarżającą fanów Espanyolu i centralistów z Madrytu o wszystko co złe, ale większość pewnie zachowa dystans.

Laporta ma swoje interesy nie tylko w futbolu. Z łamów katalońskiej i ogólnokrajowej prasy dochodziły już sygnały o tym, że jego kancelaria adwokacka udziela płatnych usług klubowi. Przede wszystkim jednak jest politykiem, który wykorzystuje każdą okazję, by zademonstrować swoje poparcie dla kwestii secesji Katalonii od Hiszpanii - czy chodzi tu o przemówienie, czy marsz z pochodniami. Następnym logicznym krokiem po złożeniu urzędu w klubie, będzie zapewne walka o najwyższe urzędy w regionie autonomicznym. Nic dziwnego, że od dłuższego czasu jest zimno traktowany przez reprezentantów władz centralnych, nie mówiąc już o kibicach Realu. Najbardziej jego wizerunkowi może jednak zaszkodzić to, że na zdjęciach opublikowanych przez “Gacetę” w ręku dostojnika jest nie cava, a francuski (innych przecież nie ma) szampan.

Skomentuj:
treść komentarza:
kto pisze:
email (nie wyświetlany):
strona www: