Potwierdzenie racji tych, którzy przed sezonem dawali Almerii duże szanse na walkę o puchary. Na własnym stadionie andaluzyjski zespół walczył ze znacznie bogatszym rywalem jak równy z równym. Były trener Almerii Unai Emery z bramek swojej drużyny cieszył się dwa razy, ale do Walencji przywiózł tylko jeden punkt - zdobyty po golu niezawodnego Davida Villi.
W pierwszej połowie gospodarze byli lepsi. Ich jedyny napastnik - Negredo oraz pomocnicy dobrze radzili sobie w polu karnym gości, mimo dużego zagęszczenia szeregów broniących. Często próbowali też prostopadłych podań - zarówno ze skrzydeł jak i środka pola. Tym razem dobrze spisywał się bohater najwyższego letniego transferu Almerii - Piatti. To właśnie argentyński nastolatek strzelił pierwszą bramkę w 20 minucie, dobijając strzał Julio Alvareza odbity do przodu przez Renana. Dobrze grał także drugi skrzydłowy gospodarzy - Ortiz.
Po kwadransie Valencia wyrównała. Dośrodkowanie z rzutu rożnego przeszło przez całe pole karne, po drugiej stronie piłkę przejął Albiol i podał do Aleksisa, który nie miał problemów ze strzałem do siatki - był niepilnowany. Po zaledwie dwóch minutach gospodarze znów prowadzili. Najlepszy na boisku prawy obrońca Bruno minął zwodem Morettiego, dośrodkował w pole karne, a tam Albiola przeskoczył Negredo i strzelił głową w długi róg.
Po przerwie w drużynie Valencii na boisko wyszli Angulo i Morientesa. Szczególnie pierwsza z tych zmian pozytywnie wpłynęła na utrzymywanie się przy piłce, a przede wszystkim - na stwarzanie sytuacji podbramkowych. Po piętnastu minutach goście po raz drugi trafili w poprzeczkę (najpierw Albiol, potem Joaquin). Po chwili Villa ograł przy linii obu środkowych obrońców Almerii, ale jego podania nie wykorzystał Morientes. Za to po dziesięciu minutach sam Villa dał swojej drużynie remis - po ładnym prostopadłym podaniu Joaquina.
W końcówce znów gości “przycisnęła” jedenastka Gonzalo Arconady, ale nie zdołała już stworzyć sobie dobrej sytuacji do strzelenia gola. Byc może trener nie powinien tak szybko zdejmować z boiska wyróżniających się graczy: Piattiego, Coronę i Negredo.
Gospodarze zagrali bardzo dobry mecz- zarówno w obronie, jak i ataku. Valencia momentami prezentowała się dobrze, ale pod twardym presingiem gospodarzy często gubiła piłkę. Brakowało Davida Silvy (niebędzie go na boisku przez aż trzy miesiące), którego nie zdołał zastąpić Mata. Nieźle wypadli skrzydłowi: Joaquin i nowy Pablo Hernandez. Najlepsi byli Villa i Alexis, a Renan w bramce - niepewny.