Tego lata suma transferów na hiszpańskim rynku była wyjątkowo niska. W sumie za wzmocnienia kluby Primera Division zapłaciły około 250 milionów euro, z czego na transfery Barcelony przypadło 90 milionów. W porównaniu z niemal 500 milionami wydanymi przed rokiem jest to mała :) kwotą. Przegrany w ostatnim wyścigu o mistrzostwo wzmocnił się zdecydowanie najbardziej, ściągając siedmiu graczy, przede wszystkim defensywnych.

Real latem ściągnął jednego “galactico” - Rafaela van der Vaarta z HSV. Nie udało się pozyskanie Cristiano Ronaldo ani Davida Villi, odeszli Robihno i Julio Baptista. Wicemistrz z Villarreal raczej się osłabił, choć niektóre z jego transferów mogą się okazać trafionymi, podobnie było w przypadku Sevilli. Władze Valencii uznały że klubowi nie są potrzebne wielkie wzmocnienia, nikt bardzo ważny z tamtąd nie odszedł. Imponująco wyglądają letnie transfery Atletico oraz Espanyolu i Getafe.

Poniżej podsumowanie handlu żywym towarem na rynku hiszpańskim.

Real Madryt

Najważniejszym wzmocnieniem Realu w przerwie letniej został Rafael van der Vaart, o którego klub walczył od dłuższego czasu. Kupiony z HSV za 15 milionów euro Holender zwiększy możliwości Bernda Schustera w środku pola, być może trener zdecyduje mu się powierzyć kreowanie gry na skrzydłach - bo tam w Realu nie panuje tak wielka konkurencja jak na pozycji środkowego pomocnika. Na pewno z przybycia Van der Vaarta nie ucieszą się Guti i Royston Drenthe.

Poza gwiazdą reprezentacji Holandii, kadrę Realu wzmocnili dwaj środkowi pomocnicy: Javi Garcia i Ruben de la Red. Większe szanse na grę ma ten drugi, ale i tak wobec konkurencji ze strony Fernando Gago i Mahamadou Diarry nie powinno to być łatwe. Schuster przeprowadził też transfer Ezequiela Garaya, za którego zapłacaono Getafe 10 milionow euro. Dwudziestojednoletni reprezentant Argentyny najbliższy sezon spędzi jednak w tym samym klubie - na zasadzie wypożyczenia.

Jeśli chodzi o osłabienia, to największym było oczywiście odejście Robinho do Manchester City. Prezes Realu podkreślał że wydał zgodę na transfer bo “z niewolnika nie ma pracownika”, wiadomo jednak ze przemówiła do niego także kwota zaoferowana przez angielsko-arabski klub. Przeprowadzenie tego transferu w ostatniej chwili nie pozwoliło Schusterowi na szukanie zastępcy dla Brazylijczyka, który miał duży wkład w ostatnie sukcesy “Blancos”.

Javier Balboa odszedł do Benfiki, gdzie będzie miał szanse na grę - w przeciwieństwie do Madrytu. Esteban Granero i Roberto Soldado przeszli do Getafe, ale Real w umowach z tym klubem zapisał sobie opcję pierwokupu ich praw transferowych. Antonio Cassano skończył się kontrakt i zakotwiczył na stałe w Genui. Dla większości klubów Primera Division były by to niepowetowane straty. W Realu nie wpłynęły one znacząco na siłę zespołu.

Trener Schuster dysponuje na pewno bardzo silną kadrą, która nie jest słabsza ani mocniejsza w porównaniu z ostatnim sezonem. Problemem może być stała wysoka forma obrony oraz optymalne ustawienie pomocy, w której gra tyle gwiazd. Poza tym jeśli Ruud van Nistelrooy nie będzie w wysokiej formie, ze strzelaniem bramek może być problem. Real ma duże szanse na trzeci z rzędu tytuł, a przeszkodzić mu w tym mogą przede wszystkim piłkarze Josepa Guardioli - swoją dobrą grą we wszystkich meczach. I to właśnie od formy mocno przebudowanego składu Katalończyków będzie zależało to, czy madryccy kibice znów w maju będą świętowali pod fontanną Cibeles.

FC Villarreal

Drugie miejsce na zakończenie poprzedniego sezonu to największy sukces Villarreal w krajowych rozgrywkach. Zapracowali na to Manuel Pellegrini i jego zawodnicy, z których kilku w bardzo efektywny sposób wypromowało się na rynku transferowym. Po zakończeniu sezonu przed chilijskim trenerem stało bardzo trudne zadanie: skompletować skład wystarczająco mocny na Primera Division i Ligę Mistrzów - bez budżetu Realu lub Barcelony.

Pellegriniemu i władzom klubu udało się to tylko częściowo, zatrudnili pięciu nowych graczy. Edmilson i Ariel Ibagaza to bardzo doświadczeni piłkarze, którzy na pewno wniosą do drużyny rutynę. Duże doświadczenie ma także reprezentacyjny defensywny pomocnik Urugwaju Sebastian Eguren, którego wicemistrz kupił z Hammarby za zaledwie 1,3 miliona euro. Na miejsce Jona Dahla Tomassona do ataku przyszedł Joseba Llorente, który był najlepszym graczem Valladolid w minionych rozgrywkach. Listę letnich transferow uzupełnia Jozy Altidore - kolejny po Giuseppe Rossim młody amerykański napastnik. On jednak na razie będzie występował raczej w meczach rezerw niż pierwszoligowych.

Na dwóch transferach Villarreal zarobił aż 23 miliony euro, jednocześnie nie osłabiając drużyny. A to dlatego że Martin Caceres (Barcelona) i Rio Mavuba (Lille) w poprzednim sezonie nie występowali na El Madrigal - byli wypożyczeni. Najbardziej znany z piłkarzy którzy opuścili latem ten stadion, Tomasson, odszedł za darmo. Widocznie trener uznał że jego pensja kosztuje klub zbyt wiele jak na kogoś kto strzela tylko 7 bramek w sezonie. Większym osłabieniem dla drużyny będzie odejście dwóch obrońców z podstawowego składu: Josemiego do Mallorki i Cesara Arzo do Recreativo. Sześciu piłkarzy nie załapało się do ligowego składu i zostało wypożyczonych. Dotyczy to także argentyńskiego skrzydłowego Damiana Escudero, który dopiero co został graczem Villarreal po przybyciu z Velezu Sarsfield.

Drużyna trenera Pellegriniego nie zajęła drugiego miejsca w poprzednim sezonie przez przypadek. Aż roi się w niej od reprezentantów: czterech Hiszpanii, trzech Urugwaju i Argentyny. Nadal mocno prezentuje się obrona, pomoc także sprawia bardzo solidne wrażenie. Znacznie gorzej z atakiem - po kontuzji Nihata do dyspozycji trenera są Guillermo Franco, Llorente, Rossi i Altidore. Pellegrini nie zdecydował się na dodatkowe wzmocnienie tej formacji. Przy walce jednocześnie w LM, Primera Division i Pucharze Króla, taki skład nie jest wystarczająco mocny i raczej mało prawdopodobne by drużyna z Castellon zakończyła sezon w pierwszej trójce.

FC Barcelona

Ostatni sezon drużyna Franka Rijkaarda zakończyła z aż 18 punktami straty do Realu. Taka plama na honorze nie mogła zaowocować inaczej niż zwolnieniem trenera i wielkimi ruchami transferowymi. Na miejsce Holendra przyszedł Josep Guardiola, którego życzliwi mu ludzie już od dawna przygotowywali do tej roli. Prawdopodobnie były pomocnik reprezentacji Hiszpanii nie wybierał wszystkich piłkarzy którzy wzmocnili jego zespół przed sezonem. Tak czy inaczej, Barcelona pod względem wydatków transferowych zostawiła ligowych konkurentów daleko w tyle.

Nowych piłkarzy w klubie pojawiło się latem siedmiu. Jeśli wierzyć doniesieniom mediów, prezes Joan Laporta wyłożył na nich 90 milionów euro. Najdroższy był transfer kapitana FC Sevilla Daniela Alvesa który pochłonął trzecią część tej kwoty. Poza nim obronę katalońskiej drużyny wzmocnią także Caceres z Villarreal, Henrique z Desportivo Braasil i wracający po dwóch latach Gerard Pique. Siłę pomocy mają zwiększyć Seydou Keita i Aliaksandr Hleb, a nowym bramkarzem został Pinto z Celty Vigo.

Urażona duma kibiców i zarządu zaowocowała także czystką w szeregach piłkarzy. Klub opuściło ich aż 14 - wszyscy definitywnie. Barcelona pożegnała się między innymi z odchodzącym na emeryturę Lilianem Thuramem, Edmilsonem, Oleguerem, i Santim Ezquerro. Na transferach Deco, Ronaldinho, Giovaniego i Gianluki Zambrotty klub zarobił 45 milionów euro - co pozwoli częściowo zrównoważyć wydatki.

Mimo wielkich transferów, w kadrze Katalończyków wciąż widać braki. Na przykład na pięciu środkowych obrońców przypada tylko trzech bocznych.  Pomocników w ogóle jest tylko pięciu, z czego Hleb raczej nie nadaje się do roli jednego z trzech środkowych. Z kolei jeśli nowy trener chce by zespół grał skrzydłami, Hleb, Iniesta i ewentualnie Messi do tego nie wystarczą. Atak wydaje się być wystarczająco silny na walkę o mistrzostwo.

Oczywiście Barcelona w każdej chwili może zastąpić luki w kadrze wychowankami. Mimo wszystko nie będą oni tak dobrzy jak doświadczeni gracze. Jeśli drużynę Guardioli będą omijały kontuzje, powinna walczyć o mistrzostwo.

Atletico Madryt

Po wywalczeniu miejsca w eliminacjach do Ligi Mistrzów, Javier Aguirre, jego piłkarze i władze klubu na pewno będą chcieli osiągnąć dalsze stopnie piłkarskiej chwały. W tym celu meksykański trener znacząco wzmocnił obronę swojego zespołu: za 15 milionów euro z Ajaksu kupił Johna Heitingę i namówił wolnego agenta Tomasa Ujfalusiego na grę w stolicy Kastylii. Na mniejszą liczbę traconych bramek powinien wpłynąć też transfer Gregory’ego Coupeta z Olympique Lyon. Problemem obrony Aguirre może być zbyt wielu typowych środkowych obrońców, a zbyt mało bocznych.

Podobnie jest w pomocy. o miejsce w jej centrum będą rywalizowali: Paulo Assuncao  (z FC Porto), Maniche (wykupiony z Interu), Raul Garcia, Nacho Camacho, Miguel de Las Cuevas i wypożyczony z Valencii Ever Banega, a klasycznych skrzydłowych w składzie jest tylko trzech. Nauczony problemami z poprzedniego sezonu Aguirre powinien wzmocnić jeszcze te pozycje.

O miejsce w ataku rywalizuje trzech bardzo dobrych graczy: Diego Forlan, Sergio Aguero i kupiony za 10 milionów z Recreativo Florent Signama-Pongolle. Na ligę ta trójka powinna wystarczyć jeśli Aguirre zamierza wystawiać w każdym meczu tylko jednego z nich. Powinien był jednak zatrudnić jeszcze jednego klasowego strzelca - bo przecież przed Atletico także gra w Lidze Mistrzów. Jeśli zespół dotkną kontuzje, nie będzie sukcesów ani w Primera Division, ani w LM.

W przerwie letniej klub opuściło 17 zawodników - ale większość z nich nie odgrywała w zespole wielkiej roli. Największym osłabieniem będzie chyba wypożyczenie Jose Manuela Jurado do Mallorki. Fabiano Eller, który nie do końca sprawdził się w Hiszpanii, powrócił do rodzinnej Brazylii. Jose Antonio Reyes został wypożyczony do Benfiki.

FC Sevilla

Poza Barceloną, do największych zmian w składzie doszło w stolicy Andaluzji. Mimo udanej końcówki sezonu i piątego miejsca w końcowej tabeli, szefowie Sevilli i trener Manolo Jimenez postanowili się rozstać z ośmioma piłkarzami. Powodem były za pewne przede wszystkim pieniądze jakie można było zarobić na transferach, a także wyrażana ostentacyjnie chęć odejścia kilku zawodników. W efekcie klub opuścił kapitan Daniel Alves oraz dwóch środkowych pomocników z podstawowego składu (!) - Christian Poulsen i Seydou Keita.

Nawet jeśli za pozyskane 56 milionów euro można zatrudnić wielu dobrych piłkarzy, to ogromne osłabienia dla drużyny. Wielkim wyzwaniem dla trenera będzie zbudować nową drużynę z udziałem nowych piłkarzy, między innymi: Romarika, Sebastiena Squillaciego, Aldo Duschera, Abdoulaya Konko i młodej argentyńskiej gwiazdy Lautaro Acosty. Jeśli podoła temu zadaniu, może się okazać że Sevilla będzie rewelacją nowego sezonu. Patrząc realistycznie, kłopoty powinna sprawić przede wszystkim niewystarczająca siła drugiej linii zespołu - co może przesądzić o słabszym sezonie.

Racing Santander

Racing doznał osłabień przede wszystkim w defensywnie, z której odeszło dwóch ważnych graczy: Ayoze i Sergio Sanchez. Ezequiel Garay został kupiony przez Real, ale będzie grał w swoim dawnym klubie na zasadzie wypożyczenia. Drużyna z Kantabrii straciła także doświadczonego defensywnego pomocnika Aldo Duschera. Z ofensywnych graczy Racing stracił skrzydłowego Jorge Lopeza i napastnika Ebiego Smolarka.

Przede wszystkim odszedł trener Marcelino - i jego strata może oznaczać koniec dobrych czasów dla Racingu. Transfery nowego trenera Juana Lopeza Muniza (wprowadził Malagę do Primera Division) są solidne ale nie imponujące: Peter Luccin, Jorge Goncalves, Mehdi Lacen, Ze Antonio i i sześciu innych piłkarzy sprowadzonych na zasadzie wypożyczenia.

Real Mallorca

Klub z Balearów na transferach aż 17 graczy zarobił 30 milionów euro i jak zwykle jego władze nie szastały tymi pieniędzmi. Trener Gregorio Manzano wzmocnił drużynę piłkarzami tanimi lub dostępnymi za darmo - co nie znaczy że kiepskimi. Jedynym wyjątkiem był Aritz Aduriz z Bilbao, za którego Mallorca zapłaciła aż 6 milionów. Inne ciekawe wzmocnienia kadry Manzano to: Ayoze, Marti, Enrique Corrales, Josemi oraz wypożyczeni z Atletico: Cleber Santana i Jose Manuel Jurado.

Mimo że do zespołu przyszło wielu doświadczonych piłkarzy, Mallorca może mieć kłopoty z utrzymaniem miejsce w górnej połówce tabeli - wśród sprzedanych graczy byli m.in: Daniel Guiza, Ariel Ibagaza, Fernando Navarro, Angelos Basinas, Borja Valero i Jonas Gutierrez. Takie straty trudno będzie zbilansować, ale na tym akurat w tym klubie dobrze się znają.

Deportivo La Coruna

W letniej przerwie drużyna Miguela Angela Lotiny straciła najlepszego ze swoich obrońców Fabricio Colocciniego i najlepszego strzelca ostatniego ligowego sezonu Xisco. Za obu tych graczy Newcastle zapłaciło 20 milionów euro, z czego tylko 5,6 poszło na zakupienie nowych piłkarzy, pozostała część - pewnie na spłatę zadłużenia klubu. Pomoc Deportivo wzmocnił Angel Lafita z Saragossy, atak - Omar Bravo i Mista, obronę - Diego  Colotto i Ze Castro, a bramkę - Daniel Aranzubia. Te transfery powinny wystarczyć na spokojne utrzymanie się w lidze, jednak zajście wyżej będzie już dużym sukcesem drużyny i trenera - tym bardziej że będą walczyć także w Pucharze UEFA.

UD Almeria

Po zakończeniu sezonu 07/08 andaluzyjskiego beniaminka opuścił trener Unai Emery, przed którym stoi teraz zadanie przywrócenia potęgi Valencii. Na jego miejsce przyszedł Gonzalo Echarri, któremu udało sie wprowadzić do Primera Division przeciętną Numancię. Poza twórcą sukcesów drużyny, z Almerią pożegnał się także jej najwyżej wyceniany gracz - środkowy pomocnik Felipe Melo, który za 12 milionów euro wzmocnił Fiorentinę. Poza nim dość ważnym osłabieniem było jeszcze tylko odejście środkowego obrońcy Rubena Pulido do Saragossy.

Władzom klubu udało się zbilansować straty, angażując dziewięciu nowych zawodników. Tranferowym hitem Almerii jest przejście za 7 mln euro Pablo Piattiego z Estudiantes - 19-letniego napastnika argentyńskiej młodzieżówki, który zdążył już strzelić 8 bramek w tamtejszej lidze.  Klub wzmocnili też dwaj jego rodacy: Esteban Solari (brat Santiago, napastnik) i obrońca Hernan Pellerano. Następcą Melo powinien być Wenezuelczyk Julio Alvarez z Numancii. Mimo że jej kadra nie jest bardzo szeroka, Almeria w tym sezonie znów powinna być zespołem środka tabeli.

Valencia CF

Ze względu na bardzo obszerna kadrę, Valencia nie potrzebowała w przerwie letniej wielu wzmocnień. Priorytetową sprawą jest poukładanie na nowo zespołu, co jest zadaniem trenera Emery’ego. Latem do klubu sprowadził on trzech zawodników: brązowego medalistę z Pekinu Renana, którego przyjście oznacza ciężkie czasy dla Timo Hildebranda, prawoskrzydłowego Getafe Pablo Hernandeza i reprezentacyjnego pomocnika Urugwaju Ignacio Gonzaleza, który od razu został wypożyczony do Newcastle. Poza tym z wypożyczeń powróciło pięciu graczy, w tym Manuel Fernandes.

Z Valencią pożegnał się Santiago Canizares, który odszedł na zasłużoną emeryturę. Jaime Gavilan został sprzedany do Getafe, a Javier Arizmendi - do Saragossy. Marco Caneira  i Fabian Estoyanoff opuścili klub za darmo. Emery zdecydował też o wypożyczeniu dziewięciu graczy.

Czołowa czwórka jest na pewno w zasięgu Valencii, zespołu w którym jest pięciu obecnych i pięciu byłych reprezentantów Hiszpanii. To, czy uda im się powalczyć o mistrzostwo, będzie zależało przede wszystkim od bezpośrednich meczów z czołówką - Realem i Barceloną, Sevillą, Atletico i Villarreal.

Athletic Bilbao

To nie był zbyt udany okres transferowy dla Athletic. Klub opuścił obiecujący napastnik Aduriz oraz bramkarz Aranzubia i czterech innych zawodników. Nie są to ogromne straty bo klub dysponuje ich zmiennikami, gorszy jest brak poważnych wzmocnień - ale pod tym względem baskijski klub jest akurat wyjątkiem. Jego postawy w sezonie ligowym nie da się, jak zwykle, przewidzieć. Spodziewał bym się raczej gorszego miejsca niż na zakończenie poprzedniego sezonu.

Espanyol Barcelona

To już nie ten sam Espanyol, który tak dobrze się spisywał w lidze i Pucharze UEFA. Po fatalnej drugiej połowie sezonu klub opuścił Ernesto Valverde, a stanowisko pierwszego trenera objął jego dotychczasowy asystent Bartolome “Tintin” Marquez. Drużynę opuścili też dwaj kluczowi gracze pierwszego składu: Albert Riera i Pablo Zabaleta. Poza nimi z Montjuic nie odeszli ważni zawodnicy.

Władzom Espanyolu udało się znaleźć chyba godnego następcę dla Riery - lewoskrzydłowego Nene, który ma już za sobą występy w reprezentacji Brazylii. Ten 27-letni zawodnik (5 goli i 9 asyst w ostatnim sezonie) został wypożyczony z Monaco z opcją transferu definitywnego. Z kolei Zabaletę z powodzeniem powinien zastąpić Gregory Beranger kupiony z Numancii. Drużynę wzmocniło też trzech Argentyńczyków, w tym środkowy obrońca Nicolas Pareja z Anderlechtu, oraz Steve Finnan uzyskany w ramach sprzedaży Riery do Liverpoolu.

Kadrowo Espanyol prezentuje się silnie. W składzie jest wielu doświadczonych graczy w sile wieku, którzy na dodatek grają ze sobą już długo. Trener Marquez ma do dyspozycji silną obronę, solidną pomoc i parę napastników Tamudo-Luis Garcia. Jeśli piłkarze zapomną o końcówce poprzedniego sezonu, powinni walczyć o Ligę Mistrzów.

FC Getafe

Jedyna duże osłabienie to odejście Rubena de la Reda do Realu. Poza tym klub opuścili m.in: skrzydłowy Pablo Hernandez oraz rezerwowy napastnik Braulio. Drużynę wzmocnili: obrońcy: Rafa z Valladolid, Ibrahim Kas z Beiktasu; pomocnicy: Adrian Gonzalez i Esteban Granero z Realu, Eugen Polanski z Borussii M-G, Joffre Guerron z LDU Quito, Jaime Gavilan z Valencii oraz napastnik Roberto Soldado z Realu. Kwota 12,5 miliona euro wydana na transfery, a przede wszystkim nazwiska graczy robią wrażenie i można się spodziewać że Getafe znów będzie walczyło o coś znacznie więcej niż utrzymanie. Drużynie Victora Munoza brakuje może prawdziwej gwiazdy w ataku, ale za to obrona i pomoc na pewno będą jej atutami. powinno to wystarczyć na miejsca 6-8.

Betis Sevilla

Po kolejnym sezonie nieprzystającym do ambicji władz klubu i kibiców, zespół opuściło 11 graczy. Najbardziej wyrobione nazwisko z nich ma Rafael Sobis, który zdecydował się na urlop nad Zatoką Perską.  Posiłki ściągnięte za 25 miliona euro robią wrażenie: Sergio Garcia, Achille Emana, Nelson, Juanma i Aurelio, za którego transfer Betis nie musiał płacić. Obecny skład na pewno wystarczy na spokojną egzystencję w środku tabeli. Reszta będzie zależała od zdolności trenera Paco Chaparro.

Real Valladolid

Jedyne duże osłabienie Valladolid to odejście Joseby Llorente do Villarreal. Jeśli chodzi o wzmocnienia to trener Jose Mendilibar oparł się na wyławianiu ciekawych graczy z drugiej ligi. Gwiazdami mogą być Damian Escudero wypożyczony z Villarreal i reprezentant Urugwaju Fabian Cannobio. Poza tym do drużyny dołączył reprezentant holenderskiej młodzieżówki Haris Mendjunanin i bramkarz Justo Villar z Newell’s Old Boys. Na pewno w zespole jest materiał na utrzymanie się.

Recreativo Huelva

Odeszło 11 graczy, w tym Florent Sinama-Pongolle, na ktorego zatrudnieniu władze klubu zrobily dobry interes. Przyszło 12, większość z niższych lig lub wypożyczonych z silniejszych drużyn hiszpańskich i zagranicznych. Zadatki na gwiazdę ma Adrian kupiony z Las Palmas, który w poprzednim sezonie drugiej ligi strzelił 13 bramek a w Primra Division zadebiutował od razu golem. Zespół Manuela Zambrano może być czarnym koniem rozgrywek, może też wylądować w drugiej lidze.

Osasuna Pampeluna

Największe osłabienie to odejście Javiego Garcii do Realu Madryt, gdzie pewnie nie zagra więcej niż 5 ogony w sezonie. Wielkich wzmocnień brak, Krisztian Vadocz, Masoud Shoajei czy Santi Ezquerro raczej nie zrobią z Osasuny klubu czołówki. Szczyt ambicji tego zespołu to chyba 8-10 miejsce, ale możliwe że czeka go znów walka o utrzymanie.

CD Numancia

Po zakończeniu sezonu za darmo klub opuścił pierwszy bramkarz Jacopo Sanz, który wybrał Getafe (odeszli też dwaj rezerwowi!). Podobna decyzję podjął środkowy pomocnik Julio Alvarez, który odszedł do Tenerife. Z kolei obrońcę Gregory’ego Berangera klub sprzedał z półtoramilionowym zyskiem do Espanyolu. Reszta podstawowego składu zwycięzców drugiej ligi została. Jedynym wzmocnieniem za które klub zapłacił był napastnik Asier Goiria z Eibar (0,3 mln). Poza nim Numancia pozyskała skrzydłowych: Celty Antonio Guayre i Albacete Jose Bakero, bramkarza Tenerife Juana Pablo i rozgrywającego rezerw Barcelony Dimasa Delgado.

Sporting Gijon

Drużyna jak zwykle oparta na wychowankach. Sporting wzmocnił w stopniu na jaki pozwalały finanse klubu - czyli wydając 0,1 mln euro na transfer Francisco Maldonado i zatrudniając czterech wolnych graczy. Stracił pierwszego bramkarza Roberto Fernandeza. Murowany kandydat do spadku.

FC Malaga

Hitem transferowym Malagi było przyjście dwóch graczy o nazwisku Luque - Alberta, byłego reprezentanta - z Ajaksu za 0,5 mln euro i Jose - skrzydłowego który strzelił 15 bramek w ostatnim sezonie drugiej ligi. Poza tym nowy trener Tapia Antonio Tapia łatał skład wypożyczeniami z silniejszych klubów. Jedynym osłabieniem było odejscie środkowego pomocnika Antonio Hidalgo, który wybrał pozostanie w drugiej lidze w barwach Saragossy. Mimo to walka o utrzymanie będzie ciężka.

20 hitów transferowych:

1. Daniel Alves | Sevilla - Barcelona | 32 mln
2. Rafael van der Vaart | HSV - Real Madryt | 15 mln
3. Seydou Keita | Sevilla - Barcelona | 14 mln
4. Aliaksandr Hleb | Arsenal - Barcelona | 15 mln
5. John Heitinga | Ajax - Atletico | 10 mln
6. Tomas Ujfalusi | Fiorentina - Atletico | za darmo
7. Ezequiel Garay | Santander - Real Madryt | 10 mln
8. Mehmet Aurelio | Fenerbahce - Betis | za darmo
9. Gregory Coupet | Lyon - Atletico | 2 mln
10. Martin Caceres | Villarreal - Barcelona | 16,5 mln
11. Sergio Garcia | Saragossa - Betis | 10 mln
12. Sebastien Squillaci | Lyon - Sevilla | 6,5 mln
13. Ruben de La Red | Getafe - Real Madryt | 4,7 mln
14. Romaric | Le Mans - Sevilla | 8,5 mln
15. Florent Sinama-Pongolle | Recreativo - Atletico | 10 mln
16. Damian Escudero | Velez - Villarreal | 7,65 mln
17. Pablo Piatti | Estudiantes - Almeria | 7 mln
18. Joseba Llorente | Valladolid - Villarreal | 5 mln
19. Aritz Aduriz | Athletic - Mallorca | 6 mln
20. Ariel Ibagaza | Mallorca - Villarreal | 2 mln

Wyjechali z Hiszpanii:

Robinho | Real Madryt - Manchester City | 40 mln
Ronaldinho | Barcelona - Milan | 21 mln
Daniel Guiza | Mallorca - Fenerbahce | 14 mln
Deco | Barcelona - Chelsea | 10 mln
Gianluca Zambrotta | Barcelona - Milan | 8,5 mln
Christian Poulsen | Sevilla - Juventus | 10 mln
Julio Baptista | Real Madryt - Roma | 9 mln
Fabricio Coloccini | Deportivo - Newcastle | 13 mln
Felipe Melo | Almeria - Fiorentina | 12 mln
Albert Riera | Espanyol - Liverpool | 9,8 mln + Steve Finnan

Skomentuj:
treść komentarza:
kto pisze:
email (nie wyświetlany):
strona www: